<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189</id><updated>2011-07-08T07:50:04.189+02:00</updated><category term='iPhone'/><category term='przedpremier'/><category term='PS3'/><category term='X360'/><category term='fele'/><category term='NDS'/><category term='E32010'/><category term='PSP'/><title type='text'>Double Jump - rzecz o grach</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>43</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-5375700008135584721</id><published>2010-06-21T12:21:00.003+02:00</published><updated>2010-06-21T12:27:53.152+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PSP'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PS3'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='E32010'/><title type='text'>E3: Sony</title><content type='html'>Sony w zeszłym roku dostało piękną reklamę technologii 3D w postaci Avatara. 3D iz da sziet nał! Więc robi dwie rzeczy naraz. Dogania razem z MS (Kinect) konkurencję (Ninny) z Playstation Move i od razu stara się wychylić na czoło peletonu z konsolą, na której możesz pograć w stereoskopowe gry 3D tu i teraz (odpowiednie patche do kilku gier już są dostępne).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/TB8-Wy9D4sI/AAAAAAAAEY8/ZkIoHVDwe5s/s1600/Handshake_with_TPT50_in_London.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/TB8-Wy9D4sI/AAAAAAAAEY8/ZkIoHVDwe5s/s400/Handshake_with_TPT50_in_London.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5485171432516477634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sony zawsze miało pierdolca na punkcie technologicznego wyścigu zbrojeń (stąd taka maszynka, jak PSP w 2004 roku i przeładowany technologią, cholernie drogi model PS3 na premierze), nie zawsze wychodziło na tym najlepiej, szczególnie w kwestii tworzenia standardów z własnych technologii (betamax, UMD, Minidisc). Wygląda na to, że z Blu-rayem w końcu im się udało. A na BD jest dużo miejsca, aby upchać film/grę w 3D. A akurat Sony ma konsolę, która jest i odtwarzaczem BD. I akurat produkują nowe modele telewizorów 3D. Jeśli nie wykorzystają takiego wiatru w żaglach (najlepiej szybko zbijając ceny sprzętu, w szczególności TV) to dupy są, nie marynarze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;IMHO najmocniejszym akcentem konfy było ogłoszenie dealu, jaki EA zawarło z Sony. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dead Space 2&lt;/span&gt; razem z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dead Space Extraction&lt;/span&gt; (gra pod Move, wcześniej na Wii, się nie sprzedało mimo porządnego &lt;a href="http://www.metacritic.com/games/platforms/wii/deadspaceextraction"&gt;metakrytyka&lt;/a&gt;) w jednym pudełku tylko na PS3. Podobny patent z nowym &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Medal of Honor&lt;/span&gt; (w bonusie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;MoH: Frontline&lt;/span&gt;, odświeżona na potrzeby obecnej generacji gra z PS2). Cóż, wychodzi na to, że w drugie DS zagram już na PS3. Tym bardziej, że jedną rurę z gałą zamierzam kupić (kamerka na stanie już jest od dawna). Żeby była. Ponoć ma u nas za półtora stówy kusić z półki. Taka gała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prócz tego zauważyłem mniejsze ciśnienie na ekskluzywne tytuły (już nikogo chyba nie dziwi &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Final Fantasy XIII&lt;/span&gt; itp. na X360? Większe koszty produkcji gier rozbijają nawet wieloletnie małżeństwa) z jednoczesnym przeniesieniem tegoż ciśnienia na ekskluzywny stuff do pobrania z PSN. Co ładnie się łączy z Playstation Plus, czyli takim xboxowym goldem, tylko lepszym (przynajmniej na papierze), bo za abo dostanie się kupę darmowych gier do ogrania (te z kolei posiada się na własność tylko w czasie trwania subskrypcji - chytrze).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-5375700008135584721?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/5375700008135584721/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=5375700008135584721' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/5375700008135584721'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/5375700008135584721'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2010/06/e3-sony.html' title='E3: Sony'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/TB8-Wy9D4sI/AAAAAAAAEY8/ZkIoHVDwe5s/s72-c/Handshake_with_TPT50_in_London.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-602607889244942412</id><published>2010-06-17T17:29:00.005+02:00</published><updated>2010-06-17T17:39:01.729+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='NDS'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='E32010'/><title type='text'>E3: Nintendo</title><content type='html'>Dobra! Jestem podjarany! Nintendo to dla mnie przede wszystkim producent dobrych, przenośnych sprzętów, więc pokaz &lt;a href="http://polygamia.pl/Polygamia/1,107162,8018806,Nintendo_3DS___szczegoly_techniczne_i_pierwsze_gry.html?bo=1"&gt;3DS&lt;/a&gt; spacał mnie nieziemsko, mimo Browsera, który "wyszedł" był z konsolki i spalił paszczowo ubranie pana prestydygitatora z N. No, boki zrywać. Ho, ho.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wygląda na to, że sprzęcik będzie najtańszą opcją pogrania w gry 3D (w dodatku bez okularów) przez najbliższe dwa lata. Ceny telewizorów 3D powinny w tym czasie spaść do zdrowego poziomu. Ninny nigdy nie ładowało w sprzęt kosmicznych technologii, aby nie dosypywać później grosza do każdej sprzedanej konsoli (patrz: Sony). Nigdy też nie sprzedawali swojego sprzętu po cenie, którą można by nazwać zaporową. Czyli pod tym względem powinno być rozsądnie (czytaj: minimum tysiak).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="560" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/GYnyBxVhK_c&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/GYnyBxVhK_c&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobają mi się też zapowiedziane tytuły. Część to odgrzewane kotlety. Ale, niech mnie oblezą oglopy, jeśli nie pocisę w odświeżoną &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Okarynę&lt;/span&gt; czy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;MGS3&lt;/span&gt;. Na tiubce powyżej widać m. in. Samus, hydraulika, Browsera czy Pikminy prezentowane w 3D. Te serie znajdą swoje miejsce na nowej konsolce Ninny, to oczywiste (nowe Pikminy!!!). Jestem tylko cholernie ciekaw, jak trzeci wymiar wykorzystają developerzy, szczególnie wewnętrzne studia Nintendo. To, co wyrabiają w kwestii dotykowego ekraniku DSa każe mi poszukać rozwiązania w stylu tego, które chciał zastosować Cartman w jednym z odcinków &lt;span style="font-style: italic;"&gt;SP&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;embed src="http://media.mtvnservices.com/mgid:cms:item:southparkstudios.com:155354" type="application/x-shockwave-flash" wmode="window" flashvars="autoPlay=false&amp;amp;dist=www.southparkstudios.com&amp;amp;orig=" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" allownetworking="all" bgcolor="#000000" width="480" height="400"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-602607889244942412?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/602607889244942412/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=602607889244942412' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/602607889244942412'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/602607889244942412'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2010/06/e3-nintendo.html' title='E3: Nintendo'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-6188831336533030949</id><published>2010-06-17T16:11:00.003+02:00</published><updated>2010-06-17T16:33:32.547+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='X360'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='E32010'/><title type='text'>E3: Microsoft</title><content type='html'>Wiadomo, najbardziej pacający był dla mnie występ Clifforda i &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=KG2lof9pWL8"&gt;pokaz co-opa na czterech&lt;/a&gt; w trzecich &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gearsach&lt;/span&gt;. Takie zboczenie mam. &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=_ET6PqZtYd4"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kinect&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; nie dla mnie. Śmiesznie było popatrzeć na pana, który prezentował tę przystawkę i podczas przerw w prezentacji trzymał ramiona "przyklejone" wzdłuż ciała i tylko machał dłońmi w okolicach pasa (z obawy, aby &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kinect&lt;/span&gt; nie zinterpretował nie tak, jak trzeba jego ruchów i nie poszedł sobie). Wyglądał jak jakiś, kurde, koliberek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/TBow1b9yrPI/AAAAAAAAEY0/brJJQOha618/s1600/Kinect_presentation.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 239px; height: 359px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/TBow1b9yrPI/AAAAAAAAEY0/brJJQOha618/s400/Kinect_presentation.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483749190875131122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czekałem rzecz jasna na zapowiedź polskiego Live! Zobaczyłem mapkę, usłyszałem, że Live! będzie dostępny wszędzie tam, gdzie MS sprzedaje konsolę, wziąłem w dłoń megafon, schowałem papierosy do kieszeni, poleciałem do Los Angeles, krzyknąłem: "No, kurwa!", zapaliłem, wróciłem. Jeśli słyszeliście jakiś hałas na tyłach sali konferencyjnej w czasie konfy, to byłem ja. Później pojawiły się u nas doniesienia, że możliwa będzie migracja kont - fajnie. Ale pewnie nie za friko, sądzę, że trzeba będzie wysupłać tyle punkcików, ile przy zmianie Gamertaga (moje bawienie się w jasnowidzenie). Zapowiedź polskiej wersji usługi odnotowało np. &lt;a href="http://www.tvn24.pl/1,1660734,druk.html"&gt;TVN24&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://polygamia.pl/Polygamia/1,107162,8017378,Xbox_360_Slim___specyfikacja.html?bo=1"&gt;X360 slim&lt;/a&gt; niby milutki, bo cichutki. W końcu MS dorzuca "ludzki" dysk i łajfaj w sprzęcie. Brak tegoż w starych modelach odciął mnie już na 3 miesiące od Live! Zwyczajnie nie chce mi się wydawać na ten "ogonek" kasy (skoro np. moje PSP, "japonka" z 2004 roku spokojnie radzi sobie z internetami z powietrza). I troszkę mi nie w smak brak kompatybilności ze starymi akcesoriami. Już widzę, jak bawię się w przewalanie wszystkiego z dysku na dysk za pomocą kabelka. Znaczy - zakup odłożony do czasu, kiedy złamię nogę, zostanę uziemiony na kilka miesięcy i będę bardzo, bardzo się nudził.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;MS z całych sił próbuje odkleić od Xboxa etykietę konsoli dla core' owców (Arcade, avatary, Indie Games, teraz &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kinect&lt;/span&gt;, który przebił się już nawet w naszych mediach głównego nurtu - &lt;a href="http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,55402,8018172,_Kinect____nowa_jakosc_grania_na_konsoli_Xbox_360.html"&gt;Gazeta.pl&lt;/a&gt;). Dopóki taka polityka nie będzie się odbijać na ilości i jakości gier "dla mnie" - spox. Im nas więcej, tym lepiej. Ponoć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-6188831336533030949?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/6188831336533030949/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=6188831336533030949' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/6188831336533030949'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/6188831336533030949'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2010/06/e3-microsoft.html' title='E3: Microsoft'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/TBow1b9yrPI/AAAAAAAAEY0/brJJQOha618/s72-c/Kinect_presentation.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-1418060457653360939</id><published>2010-06-16T21:22:00.004+02:00</published><updated>2010-06-16T21:43:03.744+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='E32010'/><title type='text'>E3: Człowiek korporacji</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zgadnijcie, kto według mnie wygłosił najlepsze przemówienie na całym E3?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W latach 80-tych &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;korporacja&lt;/span&gt; była EVIL, jak w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Robocopie&lt;/span&gt; czy u Gibsona. W sensie staroszkolnym, korporacja była EVIL bo chciała zniewolić świat (dokładnie po co, jak i za co nie musiało być wtedy wyjaśniane). Korporacją rządził szczupły, wysoki mężczyzna po 50., co był przechujem niesamowitym. Do momentu, kiedy jakiś Robocop nie wlazł na ostatnie piętro drapacza chmur i nie skopał mu sflaczałego dupska w sali konferencyjnej. W latach 90-tych &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;korporacja&lt;/span&gt; stawała się seksi. Jasne, lody się kręciły i ogólnie cwaniaczki w białych kołnierzykach, ale była też Meredith Johnson grana przez Demi Moore w filmie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;W sieci&lt;/span&gt;. Takie EVIL na wysokich obcasach, w garsonkach, w pończoszkach. Przez ostatnią dekadę mainstream oswajał &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;korporację&lt;/span&gt; (Dilbert) lub &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;korporacja&lt;/span&gt; pozwoliła tak mainstreamowi sądzić. Teraz, nawet jeśli nie pracujemy w korporacji, świetnie znamy panujący tam porządek i absurdy łańcuchów pokarmowych, na których pasożytują z kolei twórcy dziesiątków seriali (komediowych), komiksów, filmów, książek. Łyknęliśmy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;korporację&lt;/span&gt;, jak Yakuzę, Cosa Nostrę (a przeca np. takie &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Monsanto"&gt;Monsanto&lt;/a&gt; właściwie zmonopolizowało pod każdym niemal względem rynek żarcia w USA - EEEVIL!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/TBklqs9RayI/AAAAAAAAEYs/HuypencSokE/s1600/Kevin_Butler.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 278px; height: 387px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/TBklqs9RayI/AAAAAAAAEYs/HuypencSokE/s400/Kevin_Butler.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483455436853177122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W mojej głowie utrwalił się romantyczny wizerunek gracza a' la &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Goonies&lt;/span&gt; czy bardziej &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gry Wojenne&lt;/span&gt;. Z lekka na bakier z prawem (jakieś tam hackerstwo), może i leszcz, ale spryciarz, z pewnością nie miłośnik &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;korporacji&lt;/span&gt; (jak i wojska, prawników, czyli... no, wiadomo). Dzisiejszy gracz wyje ze szczęścia na widok stworzonego przez &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;korporację człowieka korporacji&lt;/span&gt;. &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Kevin_Butler_%28character%29"&gt;Kevin Butler&lt;/a&gt;, przeciętny z twarzy mężczyzna po 40. z lekką nadwagą, grany przez aktora (Jerry Lambert), człowiek, który nie istnieje wygłosił najlepsze przemówienie na tegorocznym E3.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-1418060457653360939?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/1418060457653360939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=1418060457653360939' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/1418060457653360939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/1418060457653360939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2010/06/e3-czowiek-korporacji.html' title='E3: Człowiek korporacji'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/TBklqs9RayI/AAAAAAAAEYs/HuypencSokE/s72-c/Kevin_Butler.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-7725543899711345975</id><published>2010-06-16T18:08:00.006+02:00</published><updated>2010-06-16T20:22:03.950+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='X360'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='NDS'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PSP'/><title type='text'>Zelda i inne ograne</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Notkę ilustrują moje "zeldowe" graficzki z animacji, której nigdy nie ukończyłem, a jako, że w notce o Zeldzie wspominam, więc jest a propo' i wszyscy tańczą w kółeczko i jest radośnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/TBj-Wo4oFgI/AAAAAAAAEYE/gLSJOFXu5Bs/s1600/ganon2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/TBj-Wo4oFgI/AAAAAAAAEYE/gLSJOFXu5Bs/s400/ganon2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483412211209082370" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No zakurzyło się na &lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 0, 0);"&gt;DJ&lt;/span&gt;. Nic na to nie poradzę. Prosto z roboty nad &lt;a href="http://osiedleswoboda.blogspot.com/2010/04/osiedle-swoboda-scenariusz-i-rysunki.html"&gt;integralem&lt;/a&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Osiedla Swoboda&lt;/span&gt;, wpadłem w pracę nad &lt;a href="http://wartoscirodzinne.blogspot.com/2010/06/odcinek-czwarty.html"&gt;czwartymi&lt;/a&gt;, kończącymi sezon pierwszy serii &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wartościami rodzinnymi&lt;/span&gt; (premiera już pod koniec czerwca!). W międzyczasie przeprowadzka z Ratyzbony do Warszawy, &lt;a href="http://mrherring.blogspot.com/2010/05/moskwa-foty.html"&gt;wycieczka&lt;/a&gt; na komiksowy festiwal do Moskwy, &lt;a href="http://mrherring.blogspot.com/2010/06/rprt-194-city-stories.html"&gt;projekt&lt;/a&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;City Stories&lt;/span&gt; z Portugalczykami. A przede mną &lt;a href="http://naszybkospisane.blogspot.com/2008/07/na-szybko-spisane-w-przygotowaniu.html"&gt;trzecie&lt;/a&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Na szybko spisane&lt;/span&gt;. Plus komiksy i stripy do &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Playa&lt;/span&gt; (&lt;a href="http://www.nowyplay.pl/?p=45"&gt;nowa seria!&lt;/a&gt;) czy ostatnio także do &lt;a href="http://metrocity.pl/metrocity/51,105987,7944348.html?i=35"&gt;magazynu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;MC&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Metronauci&lt;/span&gt;). No i &lt;a href="http://mrherring.blogspot.com/2010/04/co-pastel-games-wyprawia-z-moimi.html"&gt;pocisnąłem oprawę graficzn&lt;/a&gt;ą erkejdówki Pastel Games, zatytułowaną &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zombie Waaars&lt;/span&gt; (platforma docelowa - iPad!). Jak tu znaleźć czas na gry? Można.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze w Bawarii łyknąłem ostatnią Zeldę na DSa. Jak dla mnie bomba i rewelacja, ale jestem oddanym fanem tej stylistyki Zeldy od czasów &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wind Wakera&lt;/span&gt;. Szpilka dla mnie - nie za długa, nie za trudna, z nowymi patencikami (zagadki z wykorzystaniem ducha Zeldy, jako "wypełniacza" okutych w zbroje strażników z bardzo przyjemnie rosnącym poziomem trudności - klasyczna sprawa dla Ninny), plus sporo mrugania okiem do tych, którzy zaliczyli &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Phantom Hourglass&lt;/span&gt; czy nawet &lt;span style="font-style: italic;"&gt;WW&lt;/span&gt;. No i nie ma to jak pędzić pociągiem i gwizdać na świniaki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo tego, że zarzekałem się na &lt;a href="http://osiedleswoboda.blogspot.com/2010/04/element-basniowy.html"&gt;"paskach"&lt;/a&gt; w zbiorczym wydaniu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;OS&lt;/span&gt;, że już nigdy więcej nie sięgnę po japońskiego RPGa, skusiłem się na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Breath of Fire 3&lt;/span&gt; Capcomu. Jak zwykle nie skończyłem, choć na liczniku pękło z 50 godzin. To samo miałem z kompletnym oldschoolem, czyli &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Phantasy Star 4&lt;/span&gt;, które pojawiło się u mnie na PSP razem z zakupem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sega Megadrive Collection&lt;/span&gt; (BTW - dobry zestaw). Nie ma to jak 60 godzin jRPGa z 16 - bitowej maszyny. Człowiek widzi, jak mało ten gatunek zmienił sie przez ostatnie niemal dwie dekady. Mimo tego wciąż wracam na stare śmieci, kiedy wzywa duch przygody - od dwóch dni pykam w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Final Fantasy IX&lt;/span&gt; (czyż to nie najśliczniejsza gra, jaka powstała na PSone?) i już wiem, że nie skończę, oczywiście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/TBj-XOc8HnI/AAAAAAAAEYU/wlgjx0-UlV4/s1600/link7.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/TBj-XOc8HnI/AAAAAAAAEYU/wlgjx0-UlV4/s400/link7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483412221293502066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zaliczyłem jeszcze &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Halo:ODST&lt;/span&gt; (mi tam podeszło, dobrze się czułem w wymianach ognia na ulicach Mombasy i czekam na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Halo:Reach&lt;/span&gt;, like, bardzo), &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Borderlands&lt;/span&gt; (X360, gra ma świetny design i zabawa z doborem odpowiedniej giwery jest w pytę, tylko jakoś zrobiła się nam [co-op z Beijingjoan] dość szybko zbyt łatwa i monotonna, jednak), &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Chronicles of Riddick: Assault on Dark Athena&lt;/span&gt; (X360, no to jest gra! Nie ma większego mofo nad Riddickiem i nie ma lepszej wczujki w takiego mofo, niż w produkcji Starbreeze. Byłem na kolanach!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/TBj-W9_QX9I/AAAAAAAAEYM/BDpDoIJ_K5Y/s1600/linkbieg2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/TBj-W9_QX9I/AAAAAAAAEYM/BDpDoIJ_K5Y/s400/linkbieg2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483412216874033106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;17 czerwca premiera &lt;a href="http://www.nowyplay.pl/?p=78"&gt;odświeżonego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Playa&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (szkoda, że nie zostali przy pierwotnej wersji nowego logo) a w nim zwyczajowo moje: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jojoy &amp;amp; Padie &lt;/span&gt;odcinek # 118 (przydałoby się dla nich jakieś miejsce w sieci), do tego stronka nowej serii &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Para Gra&lt;/span&gt; oraz mój felieton o "księżniczkach na siódemkę" (który wcześniej czy później pojawi się i tutaj).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-7725543899711345975?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/7725543899711345975/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=7725543899711345975' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/7725543899711345975'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/7725543899711345975'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2010/06/notke-ilustruja-moje-zeldowe-graficzki.html' title='Zelda i inne ograne'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/TBj-Wo4oFgI/AAAAAAAAEYE/gLSJOFXu5Bs/s72-c/ganon2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-1105592937166740384</id><published>2010-01-18T14:11:00.012+01:00</published><updated>2010-01-18T18:33:42.987+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fele'/><title type='text'>Piractwo to buractwo</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jesteśmy firmą o zasięgu globalnym. Są pewne produkty, które najpierw musimy sprawdzić, zanim trafią do wszystkich krajów. Zaczynamy w kilku krajach, ale kiedy formuła danego produktu się sprawdzi, wtedy działamy globalnie. Xbox Live będzie w Polsce. Nie wiem kiedy to ogłosimy, pewnie gdy będzie gotowy, ale kochamy ten rynek, jesteście świetnym rynkiem gier wideo i Xbox Live to fundamentalna sprawa.&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);font-size:130%;" &gt;*&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);font-size:85%;" &gt;Steve Ballmer- prezes firmy Microsoft- podczas wizyty w Polsce, kwiecień 2009.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S1RynPBZZeI/AAAAAAAADuM/qknCxwLSJsA/s1600-h/ballmer+demotyw.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 313px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S1RynPBZZeI/AAAAAAAADuM/qknCxwLSJsA/s400/ballmer+demotyw.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428089469261145570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przez kilka dni wisiał sobie tutaj obok &lt;a href="http://nieprzerabiam-niekradne.pl/"&gt;bannerek akcji&lt;/a&gt; Microsoftu "Nie przerabiam. Nie kradnę!", ale już nie wisi. MS fatalnie rozłożył akcenty tej dość &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=uPPOltraGGo"&gt;topornie&lt;/a&gt;, jak się okazało, skrojonej akcji, przenosząc środek ciężkości dyskusji na brak polskiego Live!, który to( brak) ma być spowodowany "między innymi" przez problem piractwa na XO w PL( ten problem istnieje w każdym absolutnie kraju z dostępem do Live!). Każdy posiadacz X360 w Bolandzie doskonale zdaje sobie sprawę z kwadratury koła, która się wytworzyła przez brak tej usługi. Usługi tak bardzo zintegrowanej z samą konsolą, że wręcz czyniącą z tego zacnego kawałka elektroniki w Polsce "sprzętowego inwalidę".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma innej opcji rozwiązania tego węzła, niż udostępnienie Live! w Polsce na takich samych zasadach, jak w krajach UE, które Live! mają. MS musi sobie zdawać z tego sprawę, że to i tak się stanie, choćby prikazem którejś z komisji, działającej w parlamencie UE( prawdopodobnie tej, która zajmuje się dzieleniem rynku UE na "lepszych" i "gorszych" przez Apple i jego iTunes).&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);font-size:130%;" &gt;**&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akcja MS spotkała się, rzecz jasna, z &lt;a href="http://kontrakcja.pl/"&gt;kontrakcją&lt;/a&gt;, która choć przygotowana oddolnie ma dla polskiego gracza o wiele więcej sensu, niż oskarżycielski ton inicjatywy polskiego oddziału MS. Od tego "między innymi" są internety, aby pokazywać palcem, gdzie ktoś puścił bąka. Sytuacja zrobiła się też na tyle poważna, że już chyba czas przestać puszczać oczko do polskiego klienta, sprzedając mu &lt;a href="http://2jump.blogspot.com/2008/10/da-ms-code-nope.html"&gt;niepełny produkt&lt;/a&gt; za pełną cenę, licząc na to, że jakoś sobie, skubany, poradzi. Jak zwykle. Wóz albo przewóz, panowie z MS.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest oczywiste, że &lt;a href="http://2jump.blogspot.com/2010/01/roznica.html"&gt;nie popieram piractwa&lt;/a&gt;. Piractwo to buractwo. Skończyłem z tym od razu, kiedy zarobiłem pierwszy pieniądz, który pozwolił mi na rozrywki bez supportu ze strony rodzinki, jakieś 12 lat temu( a groszem nie śmierdziałem i tak jest do dziś, pamiętajcie- komiks w Polsce to hobby, nic więcej). Płacę za gry tak samo, jak płacę za bilet do kina, za książkę/ komiks w księgarni, za płytę DVD z filmem. Płacę za zagospodarowanie mojego wolnego czasu, czynność za którą ludzie innym, odpowiednim ludziom płacą od zawsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);font-size:130%;" &gt;*&lt;/span&gt;Za &lt;a href="http://polygamia.pl/Polygamia/1,95336,6534523,Steve_Ballmer__Xbox_Live_bedzie_w_Polsce.html"&gt;Polygamia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);font-size:130%;" &gt;**&lt;/span&gt;No, dobra. Naiwne to, ale czemu nie? Jako konsument, mieszkający w UE powinienem( i mam) mieć wyjebane na to, czy przebywam w PL czy w DE i posiadać dostęp do tego samego towaru z każdego kraju Unii. Ponoć gwarantują mi to jakieś papierki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-1105592937166740384?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/1105592937166740384/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=1105592937166740384' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/1105592937166740384'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/1105592937166740384'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2010/01/piractwo-to-buractwo.html' title='Piractwo to buractwo'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S1RynPBZZeI/AAAAAAAADuM/qknCxwLSJsA/s72-c/ballmer+demotyw.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-4688963909129923161</id><published>2010-01-07T20:46:00.005+01:00</published><updated>2010-01-07T21:17:54.425+01:00</updated><title type='text'>2009- rok bez pudełka- suplement</title><content type='html'>Suplement graficzny. Jak słusznie zauważyła &lt;a href="http://sstefania.mylog.pl/"&gt;SStefania&lt;/a&gt; w komciach pod poprzednią notką, pominąłem w tymże tekście rynek e- dystrybucji na PC, czyli np. &lt;a href="http://store.steampowered.com/"&gt;Steam&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://www.gog.com/en/frontpage/"&gt;GOG.com&lt;/a&gt;. Z prostej przyczyny- nie korzystam, bo konsolowa ze mnie dziwka. Ale kiedy ten drugi z serwisów startował i poproszono mnie, abym pocisnął dla nich komiksowe materiały natury promo, to pocisnąłem. Ba!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);font-size:85%;" &gt;Pocisnąłem czterostronicową ulotkę(tutaj tylko okładka).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0Y_xEJP2_I/AAAAAAAADrU/agOgZrHn5Bk/s1600-h/GOG+ulotka+str+1+small.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 282px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0Y_xEJP2_I/AAAAAAAADrU/agOgZrHn5Bk/s400/GOG+ulotka+str+1+small.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424092913373010930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);font-size:85%;" &gt;Oraz pocztówkę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0Y_X_xTHUI/AAAAAAAADrM/4zk20eETGBE/s1600-h/GOG+pocztowka+small+cut.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 280px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0Y_X_xTHUI/AAAAAAAADrM/4zk20eETGBE/s400/GOG+pocztowka+small+cut.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424092482702089538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie licząc pierwszego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Half Life&lt;/span&gt; zakupionego na Steamie bardzo dawno temu, w którego nie potrafiłem grać na myszce i klawiaturze, to był mój jedyny kontakt z cyfrową dystrybucją na PC.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-4688963909129923161?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/4688963909129923161/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=4688963909129923161' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/4688963909129923161'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/4688963909129923161'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2010/01/2009-rok-bez-pudeka-suplement.html' title='2009- rok bez pudełka- suplement'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0Y_xEJP2_I/AAAAAAAADrU/agOgZrHn5Bk/s72-c/GOG+ulotka+str+1+small.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-5976786993069602065</id><published>2010-01-06T11:29:00.010+01:00</published><updated>2010-01-18T17:38:11.032+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='X360'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='NDS'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iPhone'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PSP'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PS3'/><title type='text'>2009 - rok bez pudełka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0R57tQx3NI/AAAAAAAADqo/HIPOrDJBG6s/s1600-h/rynek+flesz.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 194px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0R57tQx3NI/AAAAAAAADqo/HIPOrDJBG6s/s400/rynek+flesz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5423593917930134738" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W roku 2009 do mojego różowego woreczka przyjemności wpadło siedem pudełek z grami. Cztery pudełka z grami na PSP, dwa pudełka na X360 oraz jedno pudełko na DS, z czego cztery pudełka wpadły do woreczka w ramach prezentów... &gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;mr. herring is using his mathematicus skill&lt;/span&gt;&lt; ... co daje z kolei wynik trzech gier w pudełkach, które zakupiłem( brak pudełka z grą na PS3 to wynik zamułki z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Killzone 3&lt;/span&gt;). Kryzysik, kurwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak grało się. Fanem gier bez pudełek zostałem ponad cztery lata temu, wraz ze ściągnięciem wszystkiego, co było do ściągnięcia podczas pierwszych dni istnienia Live! na X360, zaraz po premierze systemu. Potem pierwszy zakup, czyli &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Geometry Wars&lt;/span&gt;. Zapłacone, zassane, grane- jakie to proste. A gierki, choć malutkie, to jakby czystsze gatunkowo- rasowy shooter pozostał rasowym shooterem- dzięki czemu w oprawie takiej, że obraz żyleta i dźwięk kryształ, wracałem i wracam łbem do lat szczenięcych. Remake &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Alien Breed&lt;/span&gt;, napisany przez samo Team 17 tego najlepszym dowodem. Swoją drogą, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Alien Breed&lt;/span&gt; sprawdza się, jako party game na bibce, gdzie piją tacy bardziej &lt;a href="http://zagraceni.pl/"&gt;zagraceni&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0R57QUCigI/AAAAAAAADqg/hZcB1vM5nxI/s1600-h/psn+mini.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 167px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0R57QUCigI/AAAAAAAADqg/hZcB1vM5nxI/s400/psn+mini.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5423593910159182338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Do czasów gówniarskich dostałem potężnego kopa, grając w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Shadow Complex&lt;/span&gt;. Przed oczyma stanął mi &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Flashback_%28video_game%29"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Flashback&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, którego fundamentami były tzw. mapka, strzelanie i zręczność. Na tym też zasadza się koncept &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Shadow Complex&lt;/span&gt;. Choć produkcja Epic/ chair , zgodnie z najnowszymi trendami, kładzie większy nacisk na sferę strzelankową. Bo rozpierduchę w tej grze robi się ładną, szczególnie, jak już się biega mofosem, co znalazł każdy element, podpimpowujący mu postać do mofosa właśnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niespodzianką roku dla mnie było odkrycie gatunku &lt;span style="font-style: italic;"&gt;tower defense&lt;/span&gt;. Tak, jako typ nie kalający mózgu tzw. casualami kompletnie przegapiłem powstanie całego gatunku gier! Nadgoniłem sprawę, tym szybciej, że troszkę zawodowo teraz w tym siedzę. Q Games zrobiło dobrego obrońcę wież na PS3 i PSP, kolejną szpilkę z serii PixelJunk, czyli &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Monsters&lt;/span&gt;. Uf! Na długie tygodnie mnie ta sprawa przygniotła, moją konkubinę zresztą też, ją może nawet bardziej. Wymaksować punktację na każdej mapce- ciężko. Nie stracić ani jednej z bronionych istotek i zdobyć tęczę- ciężko. Dużo frustrować ta gra, ale to dobra gra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0R57CFDNsI/AAAAAAAADqY/tnu8p513Mhs/s1600-h/psn+duze.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 345px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0R57CFDNsI/AAAAAAAADqY/tnu8p513Mhs/s400/psn+duze.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5423593906338215618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Monsters&lt;/span&gt; kupiłem w wersji na PSP, korzystając z dostępu do  &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/PlayStation_Store"&gt;Playstation Store&lt;/a&gt; z poziomu PC i zainstalowanego na nim programu &lt;a style="font-style: italic;" href="http://en.wikipedia.org/wiki/PlayStation_Store#Media_Go"&gt;Media Go&lt;/a&gt;, próbie ogarnięcia przez Sony tematu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;iTunes&lt;/span&gt;. Programik w miarę wygodnie pozwala pobuszować po sklepiku z grami dla PSP a ostatnio z powodu premiery &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/PSP_Go"&gt;PSP Go&lt;/a&gt; przeszedł odświeżenie strony graficznej oraz, co ważniejsze, zyskał na ilości stuffu, który możemy zakupić i pobrać. PSP Go... Jestem fanem przenośnej konsolki Sony i korzystam z cyfrowej dystrybucji na potęgę ale premiera pozbawionej UMD PSP jakoś mnie nie spacała. Bo cena urządzenia jest niepacająca. Na długo jeszcze zostanę razem z moją wysłużoną "japonką" PSP- 1000 i jej kartą 8 GB. To wystarczające kombo, aby cieszyć się e- dystrybucją na konsolce Sony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Final Fantasy VII&lt;/span&gt; oraz &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Breath of Fire 3&lt;/span&gt;, dwa klasyki japońskiego RPG do kupienia bez pudełka. Zagrałem w oba, każdemu poświęciłem ponad 60 godzin swojego życia, obu nie skończyłem, oba są odpowiedzialne za to, że już nigdy nie zagram w japońskie RPG. Chyba, że twórcy tychże skrócą czas gry do max. 20 godzin, wprowadzą walki w czasie rzeczywistym i zrezygnują z losowego generowania pojedynków. Hej, czy oni już tego nie zrobili i nie nazwali &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Final Fantasy XIII&lt;/span&gt;? Poczekam na cyfrową wersję tejże na np. PSP3 w 2015.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0R58OvC55I/AAAAAAAADq4/3nwCoDr7vgY/s1600-h/fulle.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 145px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0R58OvC55I/AAAAAAAADq4/3nwCoDr7vgY/s400/fulle.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5423593926915450770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;Flower&lt;/span&gt;(PS3), &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tetris&lt;/span&gt;(PSP), &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Hero of Sparta&lt;/span&gt;(PSP- crap straszny z iPhone'a, nie brać!), &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Maw&lt;/span&gt;(X360), &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Super Stardust Portable&lt;/span&gt;(PSP), &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Flow&lt;/span&gt;(PSP), &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Battlefiled 1943&lt;/span&gt;( X360), szczególnie ten ostatni tytuł, to kolejne gry bez pudełek, które pomogły mi przetrwać 2009 rok. A jako, że widzę trend, aby sprzedawać już nawet nowości pudełkowe bez pudełek( szczególnie na PSP), więc rączki zacieram i nawet aż tak bardzo nie czekam na spadek cen takich wydań. W końcu plastikowe pudełko w produkcji to też dla wydawcy jakieś śmieszne grosze... Żartuję. Te gry &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;powinny&lt;/span&gt; być tańsze!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-5976786993069602065?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/5976786993069602065/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=5976786993069602065' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/5976786993069602065'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/5976786993069602065'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2010/01/2009-rok-bez-pudeka.html' title='2009 - rok bez pudełka'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0R57tQx3NI/AAAAAAAADqo/HIPOrDJBG6s/s72-c/rynek+flesz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-8106175641442457233</id><published>2010-01-05T11:44:00.007+01:00</published><updated>2010-01-07T20:36:12.124+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PS3'/><title type='text'>Poradnik</title><content type='html'>Sprowokowany przez &lt;a href="http://przemekp.blogspot.com/"&gt;Gonza&lt;/a&gt; w komentarzu pod poprzednią notką, zamieszczam przygotowany specjalnie dla Przemka &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Poradnik do WipEouta&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2jump.blogspot.com/2010/01/poradnik.html"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 258px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0Ma1_5rn9I/AAAAAAAADpc/Z-KjXimbWCc/s400/poradnik+do+wipeouta.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5423207891272966098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I tylko przypomnę, że kiedyś &lt;a href="http://2jump.blogspot.com/2009/03/wipeout-hd-fotki.html"&gt;bawiłem się w trybie foto&lt;/a&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;WipEouta HD&lt;/span&gt;, bo mam słabość do trybów foto w grach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-8106175641442457233?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/8106175641442457233/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=8106175641442457233' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/8106175641442457233'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/8106175641442457233'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2010/01/poradnik.html' title='Poradnik'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0Ma1_5rn9I/AAAAAAAADpc/Z-KjXimbWCc/s72-c/poradnik+do+wipeouta.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-3340963782476445588</id><published>2010-01-04T10:57:00.004+01:00</published><updated>2010-01-04T12:09:30.434+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fele'/><title type='text'>Różnica</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tekst ukazał się w magazynie &lt;a href="http://www.playpc.pl/newsroom/artykul.asp?Artykul=1201"&gt;Play Ekstra&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.playpc.pl/newsroom/artykul.asp?Artykul=1201"&gt; 1/2009&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Początek lat 90- tych. Chłopiec, któremu do dowodu( furtki do monopolowego) brakuje jeszcze około pięciu lat przemyka się uliczkami w okolicach bydgoskiego "londynku", miejsca, gdzie ludzie giną, jak statki w trójkącie bermudzkim. A przynajmniej tak głosi miejska legenda. Mija skwer, na którym umiejscowiony jest sklep komputerowy, a tak naprawdę wielkie centrum kopiowania, gdzie codziennie( prócz niedziel, w sobotę do godz. 14) setki innych chłopców kopiują gigabajty gier, programów i dem. Chłopiec ma inny cel, umiejscowiony w samym centrum zakazanej dzielnicy. To księgarnia naukowo- techniczna. Jednak chłopca nie interesują spasłe tomy pełne teorii, dowodów, wzorów. Wbiegając do świątyni wiedzy, kieruje się w kącik zarezerwowany dla pism o grach. Kącik, chłopiec jest tego pewien, pogardzany przez starszego pana, sprawującego pieczę nad zbiorowiskiem książek, które nigdzie się nie wybierają. To tam, co miesiąc leży świeży nowy numer Amiga Action, legendarnego pisma o grach, prostu z Wielkiej Brytanii. Jeden egzemplarz na cały świat chłopca. Bywało, że wykupiony, zanim przedarł się przez tunele zniszczonych kamienic i łypiących z bram krwawych gał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chłopiec nie zawsze był w stanie uzbierać niemałą w końcu, okrągłą sumkę, którą z drżeniem rąk przeliczał raz po raz pod kuratelą, z pobłażaniem patrzących, oczu właściciela księgarni. Każde święto, narodowe czy prywatne, było okazją do uciułania paru "tysiaczków". Żebrał, przymilał się, wymieniał co miał, na to czego nie miał a mieć chciał ktoś. Interesy, biznesy. Na podwórku, w klatce, w szkole. Tu znaczki, monety, tam komiksy, kasety. A potem niepewność, czy pismo już leży, a jak leży, to czy ktoś, przypadkiem, oczywiście złośliwie, nie wszedł z ulicy, nie zobaczył tej lśniącej okładki, portfela nie wyjął, zapłacił i odszedł ze skarbem, który należał się chłopcu. Bo i tak bywało. Ale najczęściej quest był udany. Wtedy, z ukrytym za pazuchą, niemiłosiernie ciążącym ku chodnikowi czystym złotem, chłopiec musiał przemknąć na powrót przez złowrogie tunele. Nie oglądając się za siebie, szybko, nie dając po sobie poznać hienom ze zrujnowanych podwórek, że ma, że posiada, że wygrał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0G70japM4I/AAAAAAAADlg/KPHk_6Q60Sg/s1600-h/fele+grafa.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 283px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0G70japM4I/AAAAAAAADlg/KPHk_6Q60Sg/s400/fele+grafa.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5422821937865372546" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pół godziny strachu i dom. W domu pokoik. W pokoiku Amiga. W Amidze 1 megabajt RAMu. Obok Amigi szare, smutnie puste pudełko dyskietek "no name". W nim kilka z nich, podpisanych byle jak, nieistotnych dla chłopca, choć wypełnionych smakowitymi kąskami. Za to obok! Obok stosik koloru i lakieru. Równiutko ułożone, ostatnie numery AA dumnie prężą grzbiety a wtórują im nie mniej dumne dyskietki z magazynu. Wypełnione najświeższymi demami największych wtedy produkcji i freeware' owym softem, które bawiło nie mniej. Na każdej równiutko, solidnie naklejona etykietka z logiem pisma. Tak. Między szarym pudełkiem a stosikiem koloru zionęła przepaść, jak w tej otwartej studzience kanalizacyjnej. Ta wielka różnica, którą chłopiec wyczuł już przy pierwszym, przypadkowym spotkaniu z magazynem. Różnica, która powodowała, że chłopiec wstydził się za szare pudełko i która kazała mu omijać ten sklep na drodze do mekki matematyki. Bo gdzieś tam był wielki świat, świat gier, pakowanych w kolorowe pudełka, z instrukcjami, drukowanymi na kredowym papierze i sklepów, których półki uginały się pod ciężarem tych dóbr. I chłopiec bardzo chciał, i starał się, stać częścią tego świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To, czego chłopiec nie potrafił wtedy nazwać, dziś wie mężczyzna. I dziwi się, skąd chłopiec, któremu nikt, nigdy nie wytłumaczył, bo prawo zrobiło to później i niedoskonale, że tak należy, że to przyzwoite, higieniczne dla sumienia i rozsądku, estetyczne i prawdziwe. I dziwi się tym, którzy idą nie tyle na skróty, tylko w poprzek tej prostej, zagradzając, tamując, hałasując, biegając bez ładu i składu i drąc się wniebogłosy: "bo ja, bo oni, bo wy". Dziwi się, bo wie, że nic nie przychodzi z łatwością. Zawsze będzie ten tunel złowrogich kamienic wokół, i dziurawy chodnik, i gały łypiące z cienia, i ten złośliwiec, który przyszedł pierwszy, co zobaczył i wziął. Że zawsze będą interesy, biznesy, wymiany- dziś jego, mężczyzny czas za tamtego pieniądz. Zawsze będzie ta różnica.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-3340963782476445588?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/3340963782476445588/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=3340963782476445588' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/3340963782476445588'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/3340963782476445588'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2010/01/roznica.html' title='Różnica'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0G70japM4I/AAAAAAAADlg/KPHk_6Q60Sg/s72-c/fele+grafa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-1672541263022792368</id><published>2010-01-03T02:34:00.005+01:00</published><updated>2010-01-03T02:47:07.602+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='X360'/><title type='text'>Trafiło mi się PGR4...</title><content type='html'>... na kilka dni, w które jeżdżę sobie, jak nie gram z Asią w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Borderlands&lt;/span&gt;. W trybie foto spędzam więcej czasu, niż rypiąc kudosy na torze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/Sz_1GqzamhI/AAAAAAAADlY/Fs3IMbNcqWM/s1600-h/e59aabcb-a62b-4791-847c-680510c4db12.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/Sz_1GqzamhI/AAAAAAAADlY/Fs3IMbNcqWM/s400/e59aabcb-a62b-4791-847c-680510c4db12.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5422321971295328786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/Sz_1GLPPMII/AAAAAAAADlQ/WLcn8HSkm5k/s1600-h/b05ca7a8-0701-44ec-ae6d-526c0b6b567d.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/Sz_1GLPPMII/AAAAAAAADlQ/WLcn8HSkm5k/s400/b05ca7a8-0701-44ec-ae6d-526c0b6b567d.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5422321962822086786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/Sz_1F_pWhdI/AAAAAAAADlI/rAUmPmznbPU/s1600-h/30269a22-0e42-40ad-9e82-8011cbaeb163.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/Sz_1F_pWhdI/AAAAAAAADlI/rAUmPmznbPU/s400/30269a22-0e42-40ad-9e82-8011cbaeb163.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5422321959710393810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-1672541263022792368?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/1672541263022792368/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=1672541263022792368' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/1672541263022792368'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/1672541263022792368'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2010/01/trafio-mi-sie-pgr4.html' title='Trafiło mi się PGR4...'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/Sz_1GqzamhI/AAAAAAAADlY/Fs3IMbNcqWM/s72-c/e59aabcb-a62b-4791-847c-680510c4db12.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-4770574134186017523</id><published>2009-06-23T15:52:00.013+02:00</published><updated>2010-01-04T20:19:33.711+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przedpremier'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PSP'/><title type='text'>Monster Hunter Freedom Unite- hands on!</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Przykurzył się nam kącik ponownie, ale szczerze mówiąc, nie było większej okazji, aby o czymś &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;ciekawym poskrobać. I tak- pamiętam o E3. Chodzi mi o rzeczy, w które pykałem, a nie było ich zbyt wiele. Ot, FF7 i to wszystko. Oczywiście, notorycznie z &lt;a href="http://www.facebook.com/profile.php?id=1821894368&amp;amp;ref=profile#/profile.php?id=1810074937"&gt;Beijingjoan&lt;/a&gt; napinamy w GoW 2 a z &lt;a href="http://simsonart.blogspot.com/"&gt;Simsonem&lt;/a&gt; w Monster Huntera. O, właśnie!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki Michałowi "Elektrycznemu" Nowakowskiemu, który napomknął słówko o mojej fascynacji &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;MH&lt;/span&gt; Herr Michaelowi Auerowi( Michał, Michałowi zrobił przyjemność, dzięki Michałowi- solidarność Michałów świata nie zna granic), szefującemu niemieckiemu oddziałowi Capcom, dziś oberwałem paczką prosto zza zachodniej granicy i przetestowałem nową odsłonę najlepszej serii, dostępnej na PSP. Oczywiście, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;MH&lt;/span&gt; to temat, z którego każdą częścią trzeba spędzić około pół roku, aby załapać subtelne różnice pomiędzy odsłonami, jednak w tym przypadku część z nich jest widoczna na pierwszy rzut oka, więc na szybko mogę podzielić się kilkoma spostrzeżeniami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy łowca wie, jak upierdliwe było kombinowanie przedmiotów, korzystając ze starych wersji &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;MH&lt;/span&gt;- wyciągnij itemy i księgi z pudła, miksuj, włóż, wyciągnij, miksuj, auaaaaa. Teraz kombinować można bezpośrednio w pudle. Szybko, bezstresowo, przyjemnie. Pudło wydaje także przedmioty na odległość, w czasie gadek z kotami w kuchni lub korzystania z serwisu BBQ. Koniec biegania w tę i z powrotem, bo kotu zachciało się żab. Nareszcie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SkDhv1R_XXI/AAAAAAAAC00/BKkxcfoKfrw/s1600-h/my+lucky+t-shirt.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 298px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SkDhv1R_XXI/AAAAAAAAC00/BKkxcfoKfrw/s400/my+lucky+t-shirt.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350524569188785522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);font-size:85%;" &gt;Wraz z kopią gry dostałem moją nową, szczęśliwą koszulkę. Oczywiście, będę ją ubierał tylko na polowanko w towarzystwie kolegi Maćka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obok szefowej wioski pojawiła się " szefowa kotowa" - kolejne questy. Po opisach wnioskuję, że uberhardcorowe. Jeśli ktoś (np. ja) ma problem z Double Rajangiem w solowych misjach, zlecanych przez wioskę, będzie prawdopodobnie gryzł ściany na tych wycieczkach. Hip, hip, hura! Gildia również nie przebacza. Myślałeś, że jesteś mofo, skończyłeś wszystkie wyprawy na HR6? Przywitaj G- rankowe wycieczki, które każą tobie na nowo zdefiniować pojęcie skilla. Prócz tego nowość. Wycieczki, w czasie których pokonanego moba, zastępuje kolejny, a z obrabiania truchła zamiast standardowych łusek, kłów i szponów, wyskakują przedmioty typu pułapki, poty itp. Wszystko, co pomaga łowcy w przeżyciu. Po wykonaniu takiego zadania, prócz standardowych nagród, dostajesz te przedmioty, które wydziobałeś z moba( a które zostały w czasie wycieczki zamienione właśnie w te poty itp.). Czyli trud zostaje wynagrodzony. Wydaje się, że jest to w miarę dobry sposób na zdobycie dużej ilości materiałów na zbroję i broń. Oczywiście, jeśli uda się taką wycieczkę przeżyć, gdyż z takiego questu nie ma już ucieczki. Kocie bilety w tym przypadku nie działają! Musisz rezać, aż czas się skończy- 50 minut uberdupermasakry- to, co łowcy kochają najbardziej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i najważniejsza zmiana- koci towarzysz. Tutaj oklaski dla Capcom i ogólnie kolanka. Solowe wycieczki nabierają nowego wymiaru. Dawniej, prócz znoju, potu i krwi towarzyszyła łowcy tylko samotność( sic!). Od teraz, na spacerki po smoczych łbach zabierasz kociego ziomka. Ok, ale to znamy z dema i licznych zapowiedzi, jednak Capcom nie byłby sobą gdyby nie wpompował w ten element głębi w stylu Rowu Mariańskiego. Kot, jaki jest każdy widzi? Nic z tego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SkDhvlgmGyI/AAAAAAAAC0s/ZfO3-5kGhEM/s1600-h/MHFU+fuckshot.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 262px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SkDhvlgmGyI/AAAAAAAAC0s/ZfO3-5kGhEM/s400/MHFU+fuckshot.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350524564955077410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);font-size:85%;" &gt;Pudełeczko( czyli tzw. fuckshot- copyright by drinki w Końcu Świata, Toruń:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W swojej " stajni" możesz trzymać do dziesięciu pchlarzy, z czego trzech jest aktywnych- z nich wybierasz jednego, który będzie tobie towarzyszył. Pozostałej dwójce, oczywiście, nie możesz pozwolić na nudę, więc zlecasz im różnorakie ćwiczenia, podnoszące elementy statystyk. To, co teraz dzieje się w kuchni to istne szaleństwo. Pięciu kocich kucharzy, trzech kocich towarzyszy, plus stadko pisklaków( w tym jeden wciąż ze skorupką na głowie, heh)- istny chaos! Do obsługi całego kociego towarzystwa masz specjalną tabliczkę, tam dobierasz skład na wycieczkę, zlecasz ćwiczenia, wybierasz zbroję, zwalniasz, zatrudniasz kota, lub zamieniasz go w kucharza. Możesz również pozwolić ferajnie na leniuchowanie, wtedy szybciej rośnie przywiązanie kota do łowcy( choć podstawą w tym wypadku jest częste zabieranie sierściucha na wycieczkę). Plotka w grze mówi także, że kiedy łowca odwiedza np. farmę, kociaki udają się w tajne miejsce, gdzie nadal ćwiczą, budując statsy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy kot to unikalna bestia. Prócz standardowych statystyk w rodzaju atak/ obrona/ ulubiony styl walki( należy pamiętać, że kotu, który lubi bombardować moby beczkami z prochem nie powinniśmy zlecać ćwiczeń, które trenują jego "element attack", gdyż nic to nie da!), zwierzak wyróżnia się również unikalną osobowością. Zdarzają się zwykli tchórze, lub... pacyfiści. Wychodzi na to, że w tej odsłonie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;MH&lt;/span&gt;, prócz odpowiedniego doboru ekwipunku oraz przedmiotów, należy zadbać także o to, aby wziąć ze sobą na wycieczkę także odpowiedniego pchlarza! Można zapomnieć o standardowym kwadransie na przygotowania, ha!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zabierając kota na wycieczkę, budujemy jego skilla oraz przywiązanie do łowcy. Sprawa jest prosta, im częściej dany kot będzie nam towarzyszył, tym większą miłością nas obdarzy i lepszego skilla złapie. Z przywiązaniem łączy się jeszcze jedna ciekawa kwestia. Podczas online' owych wycieczek, możemy podzielić się z innym łowcą danymi naszego kociaka( bo np. mamy takiego ubermofo a kolega nie ma, a chciałby mieć). Odbywa się to na takiej samej zasadzie, jak przekazanie przedmiotu. Jednak! Podarowany kot( czy też jego klon, ponieważ oryginał pozostaje w naszym posiadaniu), nie czuje zbyt dużego szacunku do nowego właściciela, jego przywiązanie jest równe zeru, więc trzeba sporo się z takim nałazić( czytaj: namęczyć), zanim stanie się pełnoprawnym ziomkiem. Czy też raczej, ty- łowca- staniesz się pełnoprawnym ziomkiem kota.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/tKX2_1kBekE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/tKX2_1kBekE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uf! A propo' pchlarzy to na razie tyle. Co jeszcze? Dwie nowe miejscówki na farmie, ukryte pod ?????, ale dam sobie lewą rękę uciąć, że są to:&lt;br /&gt;- nowa miejscówka do kucia skały i zdobywania kryształów, rudy, kamieni itp.&lt;br /&gt;- nowy krzaczek do łapania robali.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Graficznie i dźwiękowo nic się nie zmieniło, ale to już było jasne po zapowiedziach i demie. Pod tymi względami nowa jakość w serii pojawi się dopiero na Wii wraz z &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;MHtri&lt;/span&gt;. I tak przy okazji, Capcom co prawda nie pracuje teraz nad wersjami " trójki" na inne platformy, ale dam sobie prawą rękę uciąć, że za rok, półtora nowy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Monster Hunter&lt;/span&gt; pojawi się do zassania z PSN. Jest sens wydawać tysiaka na konsolkę, której struktura sieciowa jest tak po piździe, że szkoda gadać? A gadać można tylko przez gównianego Wiispeaka, który jest jeszcze bardziej po piździe, niż struktura sieciowa? Chyba nie. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;MH&lt;/span&gt; to przede wszystkim kooperacja i komunikacja, Wii tego nie zapewnia. Pozostaje lobbować u Buddy, aby sprzedaż nadchodzącej odsłony na wierdgena była co najwyżej średnia( wiem, wiem, słabe, ale co na to poradzę...), co przyspieszy rozpoczęcie prac nad wersją dla PS3. I kto wie, może nawet na X360?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P. S. Dziś moje ostatnie z Simsonem polowanie w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;MHF2&lt;/span&gt;. Może w końcu uda nam się ujebać tego cholernego Rathalosa( HR5), bo ostatnim razem robił nam taką krzywdę, że tylko się załamać. Co śmieszniejsze, tę wycieczkę z Gildii odrobiłem solo jakiś czas temu. Hmmm...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P. S. 2 Capcom stara się, jak może zbudować na zachodzie MH Community, czego przykładem jest np. &lt;a href="http://www.encyclopedia-gigantica.com/?skipintro=true"&gt;ta stronka&lt;/a&gt;. Ciekawyś świata &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;MH&lt;/span&gt; i bestii go zamieszkujących? Uderzaj pod ten adres!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-4770574134186017523?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/4770574134186017523/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=4770574134186017523' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/4770574134186017523'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/4770574134186017523'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2009/06/monster-hunter-freedom-unite-hands-on.html' title='Monster Hunter Freedom Unite- hands on!'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SkDhv1R_XXI/AAAAAAAAC00/BKkxcfoKfrw/s72-c/my+lucky+t-shirt.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-4245465074471126034</id><published>2009-04-27T21:55:00.002+02:00</published><updated>2009-04-27T22:00:27.970+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fele'/><title type='text'>Kosmiczni najeźdźcy</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ostatni z felietonów, opublikowanych w Engarde.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Oni są szarzy."- prostował bodajże Mulder w serialu Archiwum X rewelacje nieświadomych prawdziwego koloru skóry kosmitów. Mogą być też czerwoni lub różowi, jak landrynka, dlatego wszelkie sondy, łaziki/ robociki i inny złom, wysyłany na Marsa nie przyuważyły jeszcze ufoka. Choć pewnie skakali, jak Tygrysek( czy też Boyle na rozdaniu Oskarów) i desperacko machali członkami tuż przed obiektywem lądownika. "Hej, hej, heloł!"- krzyczał landrynkowy ufok, fikając koziołki na tle marsjańskich skał, na którym to tle rozpłynął się, jak słuchaczka toruńskiej rozgłośni po kazaniu ojca dyrektora.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według mnie ufok to rozpikselowane, wraże stworki, atakujące grupowo i falami. Kolor jest nieistotny, było ich wiele( początkowo tylko biel plus czerwień jednostki dowodzącej, reszta tęczy dołączyła później). Po raz pierwszy pojawiły się w Japonii, w 1978 roku, którą zniszczyły doszczętnie, przynosząc kolaborantom setki milionów dolarów czystego zysku i tworząc deficyt monet 100- jenowych, bo nie każdy był przyjacielem obcych i miliony skośnookich braci płaciły akurat tym bilonem, aby ufoka powstrzymać. Krótko potem rozpikselowane dranie objeły w posiadanie cały świat, który mógł co najwyżej zakwilić, patrząc jak kolejne bazy oporu znikają pod wpływem ostrzału miarowo schodzących z nieba jednostek. Sam spotkałem się z nimi, mając lat około ośmiu, gdzieś nad naszym słońcem smaganym( ale tylko dwa dni w roku) Bałtykiem. Zaatakowały błyskwicznie, bezlitośnie i ukradły całą moją kasę. Mimo tego stałem się ich oddanym wiernym. Syndrom sztokholmski? Infekcja od lat postępuje w tempie geometrycznym, żadne z urządzeń elektronicznych, obecnych w twoim, czytelniku, domu nie jest bezpieczne( może, prócz lodówki a i to do czasu). Ostatnia ofiara- PSP, poddała się dramatycznie szybko, wkrótce to samo czeka X360. Jak tu się bronić, jako człowiek grający(homo gamer)?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SfYOi0A0iLI/AAAAAAAACpM/6oMHsx7Pi9w/s1600-h/03+Kosmiczni+najezdzcy+small.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 265px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SfYOi0A0iLI/AAAAAAAACpM/6oMHsx7Pi9w/s400/03+Kosmiczni+najezdzcy+small.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5329463200279988402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nasz glob oddaje im hołd od lat, szczególnie artyści mediów wszelkich, te nałożnice koniunktury: filmowcy, malarze, grafficiarze, pisarze, instalatorzy video(sic!). Brzechwa pisał wierszyki, chwalące stalinizm( tak na marginesie- who cares?), więc nie dziwota, że Douglas Edric Stanley wystawia instalację na cześć najeźdzcy podczas Games Convention w Lipsku w 2008 roku i udaje, że ta ma przekaz inny, niż gloryfikację rozpikselowanych stworów i ich władzy nad Ziemią. Anonimowi podwórkowi malarze uwieczniają ufoki na murach miast całego świata. Hong Kong, Barcelona, Paryż, Nowy Jork, jeśliś czujny- wypatrzysz tam kosmitę na murze, cegle, ścianie. Są tam, obserwują, łypią okiem/ pikselem i wiedzą o tobie więcej, niż twoja matka! Nikt nie jest bezpieczny, ratuj się kto może, uciekaj do schronu! Och, schron zaadaptowano na pub... Co za pech.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie potrzeba specjalnych okularów, jak w klasycznym filmie Carpentera "They live" z 1988 roku, aby ujrzeć ich prawdziwe oblicze. Ich wyznawcy manifestują swoje poddaństwo, fenomen sam w sobie, nosząc odpowiednie koszulki, torby i buty. Jesteśmy oswajani z przykrą rzeczywistością bycia podbitą społecznością w najprostszy sposób- poprzez popkulturę. W najnowszym teledysku norweskiej grupy Royksopp jak na dłoni widać, iż opór jest bezcelowy. Łom, którym można ocalić świat( wiemy o tym najlepiej) zda się na nic w tym przypadku, bezpieczniej jest schować go pod fotel. O ile jeszcze 10 lat temu ktoś mógł czuć się bezpieczny, tak teraz, w erze globalnego wzoru zachowania i smaku, musimy bez wyjątku akceptować ich wszędobylską obecność. Tak, żeby jakoś żyć trzeba być uległym. Nie będę wyjątkiem. Kochane Taito, dziękuję za "Space Inavders".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W końcu zasnę bez strachu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-4245465074471126034?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/4245465074471126034/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=4245465074471126034' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/4245465074471126034'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/4245465074471126034'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2009/04/kosmiczni-najezdzcy.html' title='Kosmiczni najeźdźcy'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SfYOi0A0iLI/AAAAAAAACpM/6oMHsx7Pi9w/s72-c/03+Kosmiczni+najezdzcy+small.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-8283514921126683736</id><published>2009-04-22T15:35:00.003+02:00</published><updated>2009-04-22T15:40:38.632+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fele'/><title type='text'>Nie pracuje dla mnie</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Drugi z trzech felietonów, opublikowanych na łamach Engarde( R. I. P.).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W moim malutkim domku, konsol bez liku pod tiwi. Bo handheldy też tam leżą. Opakowany w plastikowe, czasem poorane etui, spoczywa na górnej półce mój ulubiony pendrive( acz nie tylko, nie tylko), czyli PSP. Obok, dziewiczo biały NDS lajcik, skalany tylko dwoma grami i szczyptą kurzu. Za nimi tackę czytnika dumnie pręży potwór XO a gdzieś w kąciku, zapomniane( choć tylko ono tak sądzi) żółciutkie pisklę, Game Boy Color z od lat wciśniętym w wybrzuszony, niemowlęcy slot kartem datowanym na 1989 rok. A na nim oczywiście Tetris. Bardzo cenię sobie obecność tych zabawek w moim malutkim domku, napełniają go piskiem, plumkaniem i pimpaniem. Sprawiają, że nigdy nie jestem sam. Jednak najbardziej raduje mnie obecność maszyny, o której nie wspomniałem. Obłej, przez co przyjaznej dotykowi nowej konsoli Sony. A moja radość z jej posiadania rośnie z każdą informacją na temat ogarniającego świat kryzysu gospodarczego. Bo nie ma na rynku sprzętu do grania, który byłby bardziej przyjazny użytkownikowi w tych ciężkich czasach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawód mój, traktowany przez ogół społeczeństwa na równi ze zbieraniem znaczków, które jest tylko hobby, wymaga pewnej dozy skupienia, w czym oczywiście pomaga cisza. Ta w rodzaju po kryjomu grającego radyjka lub telewizora w tle, czyli niekompletna. Cisza kompletna niepokoi mnie na równi z odgłosami strzałów zza ściany, znaczy- nie cenię sobie. Playstation 3 jest bardzo cichutka. Cichutko sobie stoi, nie wadząc uchu choćby szmerkiem. Nie włączana, bywa, że tygodniami, przez co jakby jeszcze cichsza, na wpół martwa. Tylko nocą, jej obudowa potrafi wydać z siebie nikły jęk, podczas gwałtownej zmiany temperatury w pomieszczeniu, związanej z jego wietrzeniem. Obudowa wydaje jęk a mi się wydaje, że i za ten jęk konsola przeprasza. Za te setne sekund urwane z kilku godzin snu. A ja wybaczam.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/Se8eLRB6lhI/AAAAAAAACo0/ZGukVNwYZoo/s1600-h/02+Nie+pracuje+dla+mnie+small.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 265px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/Se8eLRB6lhI/AAAAAAAACo0/ZGukVNwYZoo/s400/02+Nie+pracuje+dla+mnie+small.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5327510063101416978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Stoi sobie i oszczędza. Dla mnie oszczędza, jak lokata w banku. Oszczędza podwójnie bo i czas, czyli pieniądz i energię, czyli pieniądz. Rzecz dość istotną w dzisiejszych, trudnych warunkach gospodarczych. Oszczędza środowisko, bo te ucierpiało tylko podczas produkcji urządzenia. Teraz stojąc sobie cichutko, konsolka środowisku nie wadzi. Co więcej, zarabia dla mnie, bo dzięki oszczędzaniu czasu, mam go więcej na rysunek, na którym w końcu zarabiam. Te cechy nie dotyczą pozostałych sprzętów. Egoistycznych, skomplikowanych układów, pozamykanych w formach, które proszą o karmienie nowymi, wychodzącymi lawinowo grami. Nieszczerze kuszącymi minutami zabawy, które zamieniają się w stracone godziny, dni, tygodnie. Nawet to niewinne, żółciutkie pisklę potrafi raz na jakiś czas odwrócić moją uwagę od tego, co zamierzałem, lub musiałem zrobić i niech będzie to pisklę przez to przeklęte na wieki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Playstation 3 jest inne, nie łasi się, nie obiecuje. Nie pracuje, to prawda, ale nie pracuje specjalnie dla mnie. Mocarna, choć skromna, ma nade mną przewagę a jednak jej nie wykorzystuje. Cichutko stoi na półeczce, czekając na choć jedno łaskawe spojrzenie swojego właściciela. Ten od czasu do czasu delikatnie przeciera ją z drobinek kurzu i gładzi obłą obudowę, tak przyjemną w dotyku, dziękując w myślach za to, że po prostu jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I oby Killzone 2 tego nie schrzanił!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-8283514921126683736?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/8283514921126683736/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=8283514921126683736' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/8283514921126683736'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/8283514921126683736'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2009/04/nie-pracuje-dla-mnie.html' title='Nie pracuje dla mnie'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/Se8eLRB6lhI/AAAAAAAACo0/ZGukVNwYZoo/s72-c/02+Nie+pracuje+dla+mnie+small.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-6756419243517122779</id><published>2009-04-19T19:53:00.003+02:00</published><updated>2009-04-19T20:00:23.512+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fele'/><title type='text'>Jestem zadowolony</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jak już pewnie niektórzy &lt;a href="http://www.gamezilla.pl/content/potwierdzone-engarde-przestal-istniec"&gt;wiedzą&lt;/a&gt;, magazyn &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Engarde&lt;/span&gt; przestał istnieć, szósty numer nie ujrzy światła dziennego. Na łamach magazynu opublikowałem trzy strony komiksu &lt;a href="http://bearsofwar.blogspot.com/"&gt;Bears of War&lt;/a&gt; i tyleż samo felietonów. Poniżej pierwszy z nich.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem zadowolony. Jestem rozpostartym w dużym wygodnym fotelisku koleżką z przyklejonym na twarzy i na stałe, niczym nie zmąconym pyszałkowatym uśmiechem. Bo mam powody, aby być zadowolonym. Moja ulubiona branża, dostarczająca masom rozrywki zatoczyła swoiste, historyczne kółeczko i znów mam szansę pograć w gatunki, które- wydawało się- wymarły, przygniecione ciężarem konsolowego wyścigu zbrojeń. Tak hardware' owego jak i software' owego. Staroszkolne strzelaniny "na dwie gały" czy dwuwymiarowe przygodowe zręcznościówki ponownie zachwycają pomysłowością, ręcznie rysowaną grafiką czy staroszkolnymi rozwiązaniami. Tym razem na nówkach maszynach, w HD i z przestrzennym dźwiękiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gatunki, o których wspomniałem, jak i klasyczne przygodówki typu point' n' click przez długie lata funkcjonowały na obrzeżach głównego nurtu. Kursowały opakowane w ROMy, odpalane na emulatorach starożytnych systemów czy kusiły pracowników biur w darmowych, flashowych wersjach. Ani jeden, ani drugi sposób obcowania z klasyką lub grami do niej nawiązującymi nie przemówił do mnie na tyle, abym zainwestował swój czas, jedyny kapitał jaki posiadam, aby zainteresować się tematem. Raz- nie lubię szperać na szemranych stronach. Dwa- nie jestem pracownikiem biura. Trzy- to wszycho na PC.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SetmV2BO8tI/AAAAAAAACn8/KaIggEyKRqA/s1600-h/01+Jestem+zadowolony+small.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 265px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SetmV2BO8tI/AAAAAAAACn8/KaIggEyKRqA/s400/01+Jestem+zadowolony+small.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5326463509759718098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sytuacja zmieniła się dla mnie diametralnie wraz z premierą X360 i pierwszymi grami, kupionymi w e(jak " elektryk" ) dystrybucji z Live! Arcade. Krótko napiszę. Przy Mutant Storm Reload, klasycznej do bólu strzelaninie, bez fabuły, gigabajtów efektów i innych pierdół, nad którymi siedzą tęgie mózgi wysokobudżetowych produkcji, spędziłem blisko dwa miesiące czasu niemal codziennie uruchamiając na nowo neuronowe połączenia, które wygasły lata temu, a które odpowiadały za ogarnięcie totalnego i w sumie dość pozornego chaosu, dziejącego się na ekranie. Za refleks w jego najczystszej postaci. I nic więcej. Tego typu shooterów ukazała się potem cała masa ze Super Stardust HD ( PS Store) , jako wisienką na torcie. I, moim skromnym zdaniem, najlepszą grą na PS3, jaka się do tej pory ukazała. Sony zresztą poszło jeszcze bardziej do przodu, wypuszczając w e - dystrybucji tytuły, które spokojnie mogłyby wylądować na półkach: WipEout HD czy Ratchet &amp;amp; Clank: Quest for Booty. Microsoft zrewanżował się Castle Crashers i Braid. Te dwa ostatnie tytuły są niczym mantra przywoływane w każdej dyskusji na temat elektronicznej dystrybucji oraz małych, niezależnych teamów developerskich. Nagle okazało się, że można w dwie, trzy osoby i bez milionów stworzyć grę, która sprzeda się w milionach. Dystrybuować ją, pomijając wydawcę, uderzając bezpośrednio do sklepu: Xbox Live! Arcade, Playstation Store czy AppStore ( iPhone i iPod Touch weszły dość mocno do gry, wsparte tym kanałem dystrybucji).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wiadomo, że w małym zespole najłatwiej stworzyć grę klasyczną w założeniach. Dodajmy do tego modę na retro granie, średnią wieku przeciętnego gracza, doskonale pamiętającego na czym i z czym zaczynał oraz upowszechnienie się stałego łącza o dużej przepustowości. Ten cudowny koktajl Mołotowa jest odpowiedzialny za istną eksplozję, nowy Big Bang w mojej ulubionej branży, dostarczającej masom rozrywki i spowodował, że mogłem z czystym sumieniem napisać, że jestem zadowolony. Ponieważ bardzo rzadko zdarza mi się wrócić do dzieciństwa w tak przyjemny i bezbolesny sposób. I w HD.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-6756419243517122779?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/6756419243517122779/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=6756419243517122779' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/6756419243517122779'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/6756419243517122779'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2009/04/jestem-zadowolony.html' title='Jestem zadowolony'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SetmV2BO8tI/AAAAAAAACn8/KaIggEyKRqA/s72-c/01+Jestem+zadowolony+small.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-5433073810109302510</id><published>2009-04-08T14:32:00.010+02:00</published><updated>2009-04-08T18:17:02.577+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='X360'/><title type='text'>Prince of Persia- raz jeszcze (X360)</title><content type='html'>Ponoć tylko wielkich ludzi stać na przyznanie się do błędu. Ok, więc jestem wielki. Ponoć tylko prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym, jak kończą rzecz, nie zaczynają. Ok, więc jestem prawdziwym i wielkim mężczyzną.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 0, 0);font-size:180%;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(204, 0, 0);font-size:180%;" &gt;Bullshit!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jestem żałosnym, niecierpliwym kundlem, który musi odszczekać swoje &lt;a href="http://2jump.blogspot.com/2009/01/w-nowym-roku-jak-w-spoconym-kroku.html"&gt;parszywe słowa sprzed kilku miesięcy&lt;/a&gt; na temat ostatniego &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Prince of Persia&lt;/span&gt;. Zaczęło się od tego, że zepsuł mnie się telewizor i nie mam kasy, aby go naprawić. Żegnaj telewizjo HD i duży displayu, na którym można bez problemu grać w bandzie na splicie( np. w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Halo 3&lt;/span&gt;). Szczęście w nieszczęściu, że mój płaskacz od kompa nadaje na tych samych falach, co XO. Brak kasy to także brak nowych szpilek i nie chodzi o buty. Nie można grać non stopa w "girsy", bo niby co aktualka, to poprawiają ten matchmaking, ale zdarzają się jeszcze momenty, że choć nawilżę to i tak nie wchodzi, więc aby uniknąć większych frustracji odpaliłem ponownie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;PoPa&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SdyqpHbl-5I/AAAAAAAACnU/EIQx6UvZerU/s1600-h/pop+widok3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 223px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SdyqpHbl-5I/AAAAAAAACnU/EIQx6UvZerU/s400/pop+widok3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322316482991225746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Powszechnie wiadomo, że nowa odsłona &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Księcia&lt;/span&gt; to kilkugodzinny maraton QTE, co gra się sam i co jest prawdą nie do końca, bo od święta zręcznością jednak trzeba się wykazać. Akurat ten aspekt gry przypadł mi do gustu, bo mam coraz mniej czasu, aby nadwyrężać nadgarstki, więc ułatwioną bieganinę po ścianach przywitałem z otwartymi ręcamy. Daleko tej odsłonie do hardcore'u poprzedniej trylogii z poprzedniej generacji, ale Ubi chciało do konsol i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Księcia&lt;/span&gt; przyciągnąć mniej zręcznych graczy i pewnie też sięgnąć do portfela tzw. kałżala. Czy się udało- nie mam pojęcia. Nie wiem, jak gra się sprzedała, ale pamiętam, że pierwszy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;PoP&lt;/span&gt; poprzedniej serii również zbierał różne opinie i finansowo był jakiś taki niepewny&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 0, 0);"&gt;*&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/Sdyqo2UfbkI/AAAAAAAACnM/4ZyeFq8HDO0/s1600-h/pop+widok2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 223px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/Sdyqo2UfbkI/AAAAAAAACnM/4ZyeFq8HDO0/s400/pop+widok2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322316478398033474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wpieniała mnie natomiast monotonia i schematyczność rozgrywki. Mamy chory światek( skorumpowany, heh), wbijamy się raz, dwa( czy raczej hop, siup) w przyczynę choróbska, tłuczemy bossa, uzdrawiamy światek, zbieramy światełka, po czym heca zaczyna się do nowa- mamy chory światek, wbijamy się raz, dwa w przyczynę... Gra wylądowała w pudełku. Widocznie czekała na czas, kiedy nie będę miał szmalu na nowe gierki i naprawę tivika, na którym rypię Locustów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/Sdyqo1EDylI/AAAAAAAACnE/xHNp6GGGivg/s1600-h/pop+widok1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 224px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/Sdyqo1EDylI/AAAAAAAACnE/xHNp6GGGivg/s400/pop+widok1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322316478060677714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pisząc poprzednio o &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;PoPie&lt;/span&gt; zapomniałem wspomnieć o, jak się okazało, najważniejszej rzeczy w nowym &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Księciu&lt;/span&gt;. O jego towarzyszce w przygodzie, partnerce i koniec, końców miłości- o Elice. Te kilka godzin, które spędziłem wtedy z grą, nie pozwoliło mi na bliższe jej poznanie i zauważenie rodzących się, coraz cieplejszych relacji pomiędzy bohaterami. Teraz łapałem się na tym, że wyczekiwałem każdego momentu, kiedy będę mógł zamienić z nią kilka dłuższych zdań a te następowały zazwyczaj po uleczeniu danego fragmentu królestwa. Przerzucanie się drobnymi złośliwościami( zazwyczaj ze strony &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Księcia&lt;/span&gt;), próby oczarowania partnera/ partnerki( zazwyczaj ze strony &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Księcia&lt;/span&gt;) rozpisane są naprawdę nieźle i epitet ten dotyczy także budowania charakterów postaci. To ten element gry- chęć lepszego poznania &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Księżniczki&lt;/span&gt; a w rezultacie lepszego poznania &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Księcia&lt;/span&gt;, motywów ich postępowania, marzeń i targających bohaterami emocji- nagle zdeterminował mnie do ukończenia tej przygody a jej finał obudził we mnie uczucia, o które siebie nie podejrzewałem. Nie będę zasadzał spoilerów, ale nie chciałem kończyć tej przygody, nie w taki sposób, ponieważ nie akceptowałem wyboru &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Księcia&lt;/span&gt;, choć rozumiałem, że jego natura nie pozwala mu postąpić inaczej. Troszkę zabrakło mi w tym momencie wolnej ręki, wybór został narzucony odgórnie przez twórców gry i złożony na ołtarzu "ciągu dalszego" i troszkę szkoda...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SdyqotixVcI/AAAAAAAACm0/29ffn5psXTU/s1600-h/K%26K.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 280px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SdyqotixVcI/AAAAAAAACm0/29ffn5psXTU/s400/K%26K.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322316476042008002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z tej lekcji płynie ważny komunikat i radzę go dobrze zapamiętać czytelnikom &lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Double Jumpa&lt;/span&gt;- gry należy kończyć. Przynajmniej te dobre gry. Nowy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Prince of Persia&lt;/span&gt; okazał się cholernie dobrą grą. Jeśli czujecie pod skórą, że gra ma jednak do zaoferowania coś więcej, niż początkowe hop, siup razy 24, że za całością stoi jakiś większy zamysł, dajcie grze szansę. Okazuje się, że warto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/Sdyqo_-JlLI/AAAAAAAACm8/-j-PeP-A2Pc/s1600-h/pop+hunter.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 223px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/Sdyqo_-JlLI/AAAAAAAACm8/-j-PeP-A2Pc/s400/pop+hunter.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322316480988681394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem mój dramat trwa. Znajduję się w stanie całkowitej euforii po ograniu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;PoPa&lt;/span&gt;, szukam ostatnich światełek a tymczasem w czeluściach sieci czeka &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Epilog&lt;/span&gt; do zakupienia i zassania. Plik stoi po 800 MSP a na moim koncie Live! od wielu tygodni widnieje dramatyczna suma 760 MSP. 40 punkcików klasycznie brak. Rwę włosy z głowy, brody i jajek! Czas sprzedać nerkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="264"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/DdZT6HIwoU4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/DdZT6HIwoU4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="264"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 0, 0);"&gt;*&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);font-size:85%;" &gt;Nie to, żebym przywiązywał jakąś większą wagę do liczby sprzedanych kopii gry, którą polubiłem, ale warto wiedzieć, czy ma ona szansę na kontynuację. Prawda?&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-5433073810109302510?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/5433073810109302510/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=5433073810109302510' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/5433073810109302510'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/5433073810109302510'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2009/04/prince-of-persia-raz-jeszcze-x360.html' title='Prince of Persia- raz jeszcze (X360)'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SdyqpHbl-5I/AAAAAAAACnU/EIQx6UvZerU/s72-c/pop+widok3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-1387875706898148091</id><published>2009-04-08T12:25:00.010+02:00</published><updated>2009-04-08T18:31:42.026+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PSP'/><title type='text'>Łowcy</title><content type='html'>Jest taka gra na PSP, przy której od czasu premiery spędziłem około 400 godzin. Większość tego czasu nie bawiłem się sam, lecz z &lt;a href="http://simsonart.blogspot.com/"&gt;Simsonem&lt;/a&gt; siedzącym obok, kaszlącym oczywiście, jak Grzesiuk w &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Na_marginesie_%C5%BCycia"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Na marginesie życia&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Przez blisko rok była to właściwie jedyna gra, w którą pykałem na konsolce Sony a przez kilka miesięcy jedyna gra, w którą grałem w ogóle. To &lt;a href="http://monsterhunter.wikia.com/wiki/Monster_Hunter_Freedom_2"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Monster Hunter Freedom 2&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SdyPpabd9CI/AAAAAAAACmc/mtCdks4jv8g/s1600-h/MH+screen3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 227px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SdyPpabd9CI/AAAAAAAACmc/mtCdks4jv8g/s400/MH+screen3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322286801277023266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);font-size:85%;" &gt;Ok, ten gość ma zbroję, która wymagała sporej inwestycji czasu i nerwów...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Seria &lt;a href="http://monsterhunter.wikia.com/wiki/Monster_Hunter_Wiki"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Monster Hunter&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; jest wielka w Japonii. Pisząc "wielka" mam na myśli, że skośnoocy bracia mają kompletnego pierdolca na jej punkcie. Najnowsza odsłona na PSP, której reszta świata jeszcze nie doświadczyła, razem z jej platynową edycją sprzedała się już w ponad 3 milionach egzemplarzy. Była najczęściej kupowaną grą 2008 roku Japonii, licząc wszystkie platformy. Jako, hm, doświadczony gracz, wiem, że tego typu statystyki nie muszą wcale oddawać wielkości gry, gdyż Japończycy posiadają dość specyficzny gust i elektroniczna rozrywka nie jest tu wyjątkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SdyPZ07948I/AAAAAAAACl0/oWjPMP8EgsE/s1600-h/MH+drink.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SdyPZ07948I/AAAAAAAACl0/oWjPMP8EgsE/s400/MH+drink.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322286533514748866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SdyPaA7c1lI/AAAAAAAACmE/pvstIDppZbE/s1600-h/MH+PSP.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 351px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SdyPaA7c1lI/AAAAAAAACmE/pvstIDppZbE/s400/MH+PSP.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322286536733808210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);font-size:85%;" &gt;Drinki, dedykowane wyglądem konsolki to w KKW tylko czubek góry...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój pierwszy kontakt z grą miał miejsce na starej, dobrej PS2 przy okazji &lt;a href="http://monsterhunter.wikia.com/wiki/Image:Mhdoslogo.jpg"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Monster Hunter 2&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. To był także mój pierwszy kontakt z siecią na konsolach. Na całe szczęście gra nie wymagała logowania się do ówczesnej wersji Playstation Network, bo ta czynność wymagała posiadania tygrysa o sierści ze złota, mówiącego po klingońsku, czyli sztuczek, których logiczności można upatrywać tylko w tym, że Sony to japońska firma. Nie, serwery były obsługiwane przez Capcom, gra hulała aż miło a stosunek graczy, porozumiewających się po angielsku do graczy z Japonii wynosił 1:1000. Capcom, widząc, jaki szał &lt;span style="font-style: italic;"&gt;MH&lt;/span&gt; wywołał przez ostatnie kilka lat w Japonii, chce ten stosunek zmienić i bierze się ostro do roboty, o czym świadczy prawdopodobnie pierwszy z serii edukacyjnych filmików, wyjaśniający białasom o co cho.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" id="viddler" width="437" height="369"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.viddler.com/simple_on_site/66162fc6"&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;embed src="http://www.viddler.com/simple_on_site/66162fc6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" name="viddler" width="437" height="369"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasuwa się kilka pytań. W jaki sposób Capcom przekona graczy w Europie i Stanach do zakupu gry, w którą wdraża się circa 7 godzin i jest ultrahardcore' owa w mechanice? Odpowiedź jest prosta. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kooperacja&lt;/span&gt;. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Monster Hunter&lt;/span&gt; został stworzony do grania w bandzie. W bandzie nie straszne kilka godzin, spędzonych w szkole łowców, banda szybciej wpadnie na to, do czego służą setki elementów zbroi, wyrabianych ze skór, pazurów, łusek, łbów upolowanych potworów, nie wspominając o kolejnych setkach części różnego rodzaju uzbrojenia, amuletach czy dziesiątkach potraw, serwowanych przez koty, harcujące w kuchni łowcy. Bo w tej grze nawet kolacja przed questem może dodać łowcy animuszu, uodpornić na dany atak moba czy dosłownie przynieść szczęście( może również zaszkodzić, jeśli niefortunnie połączymy dania). Co najważniejsze, banda to podstawa podczas polowania. Wspólne taktyki, zaganianie smoka do pułapki i, heh, ucieczki czy prozaiczne szukanie grzybów lub ziół nabiera zupełnie innego smaku w bandzie. Nie wspominając już o grillu. Tak, podczas questu można urządzić sobie grilla. Czemu nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SdyPaIYRlAI/AAAAAAAACl8/uhM-wHOzy54/s1600-h/MH+prosiak.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 227px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SdyPaIYRlAI/AAAAAAAACl8/uhM-wHOzy54/s400/MH+prosiak.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322286538733753346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);font-size:85%;" &gt;A pomiędzy questami można pogilać prosiaka a ten obdarzy ciebie serduszkiem... Tak, to stanowczo japońska gra.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inwestycja w tę grę to niekończący się fun, bo zawsze jest coś do ubicia, wykopania, wygrzebania. Jedyne czego brakuje to możliwość łączenia się z innymi łowcami poprzez sieć( ten problem nie dotyczy już chyba Japonii, gdzie Capcom wraz z Sony pozwolili na taką sposobność poprzez PS3), czyli należy siedzieć z bandą w jednym pomieszczeniu z konsolkami podłączonymi do gniazdek( karta sieciowa konsolki żre baterię, jak wygłodzone prosię papkę ze wszystkiego). O ile dobrze pamiętam polski dystrybutor &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Monster Hunter Freedom 2&lt;/span&gt;, sprowadził do Polski całe 400 sztuk tej gry, ponad dwa lata temu. Jestem ciekaw na ile zmieni się sytuacja po ofensywie marketingowej Capcomu, bo konsolek Sony sprzedało się w Polsce już całkiem sporo. Czy są wśród czytających ten wpisik jacyś nowi, potencjalni łowcy? I fuckin' hope so.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SdyPaYVj0JI/AAAAAAAACmM/PxSlLFXna38/s1600-h/MH+screen1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 227px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SdyPaYVj0JI/AAAAAAAACmM/PxSlLFXna38/s400/MH+screen1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322286543017332882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Premiera &lt;a href="http://monsterhunter.wikia.com/wiki/Image:News_img_14669_0.jpg"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;MH Freedom Unite&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;( czyli &lt;a href="http://monsterhunter.wikia.com/wiki/Image:Mhp2glogo.jpg"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;MH Portable 2nd G&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; w KKW) w Stanach ponoć w czerwcu o premierze EU jeszcze nic nie wiadomo, ale promo filmik, kręcony na Wyspach każe przypuszczać, że Capcom nie zapomni o graczach ze Starego Kontynentu. Tym razem graczowi podczas questu towarzyszyć będzie sidekick w postaci kota, który przyjmie na siebie co soczystszego fireballa a miksowanie składników w końcu będzie mogło odbywać się w skrzynce. Każdy łowca wie, jak upierdliwe było miksowanie większej ilości potów czy amunicji bez tego udogodnienia. Z kolei na premierę &lt;a href="http://monsterhunter.wikia.com/wiki/Image:Mh3logo.png"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;MH tri&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, czyli trzeciej odsłony serii na "dużych" konsolach jeszcze troszkę poczekamy i tym razem gra wyląduje na Wii( why, Capcom, whyyyy?). Z nowości w trójce można spodziewać się walk pod wodą. W końcu nie trzeba będzie wystawać na brzegu z wędką i żabą, jako przynętą, aby strzelić fangę z nieba temu cholernemu &lt;a href="http://monsterhunter.wikia.com/wiki/Green_Plesioth"&gt;Plesiothowi&lt;/a&gt;!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SdyPpZ-H7tI/AAAAAAAACmk/qkAERlaV5_8/s1600-h/MH+screen4.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 227px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SdyPpZ-H7tI/AAAAAAAACmk/qkAERlaV5_8/s400/MH+screen4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322286801153945298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-1387875706898148091?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/1387875706898148091/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=1387875706898148091' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/1387875706898148091'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/1387875706898148091'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2009/04/owcy.html' title='Łowcy'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SdyPpabd9CI/AAAAAAAACmc/mtCdks4jv8g/s72-c/MH+screen3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-2890952029485803610</id><published>2009-03-10T17:13:00.007+01:00</published><updated>2009-03-10T17:46:59.684+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PSP'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PS3'/><title type='text'>WipEout HD - fotki</title><content type='html'>Oczywiście, że zagrywam się od czasu premiery w &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=BjNvlmObjeY"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;WipEout HD&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Oczywiście, jestem fanem serii. Pierwsza odsłona future racera była pierwszą grą, w jaką grałem na konsoli Sony( wciąż w nią pogrywam czasami na PSP). Z powodu legendarnie wyśrubowanego poziomu trudności, kwadrans po uruchomieniu wyłączona na rzecz pierwszego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tekkena&lt;/span&gt;. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;WipEout 2097( XL)&lt;/span&gt; był pierwszą( obok drugiego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tekkena&lt;/span&gt;) grą na szaraczka, którą posiadałem na własność a &lt;span style="font-style: italic;"&gt;WipEout Pure&lt;/span&gt; jedną z pierwszych gier, którą katowałem na PSP.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbaY_XXdO6I/AAAAAAAACeg/xHOL2U62FBM/s1600-h/wohd_20090310_165628.jpg.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbaY_XXdO6I/AAAAAAAACeg/xHOL2U62FBM/s400/wohd_20090310_165628.jpg.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311601024901659554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbaY7byYXfI/AAAAAAAACeY/oOta0Frdd7o/s1600-h/wohd_20090310_165007.jpg.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbaY7byYXfI/AAAAAAAACeY/oOta0Frdd7o/s400/wohd_20090310_165007.jpg.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311600957368851954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ale tylko najnowsza odsłona posiada bajer, który bardzo sobie cenię, czyli tryb fotografa. Tryb jest prościutki w założeniach, można do niego wskoczyć w czasie wyścigu, lub na spokojnie po zakończeniu tegoż. Suwaczkami da się ustawić na kadrze natężenie oświetlenia, nasycenie kolorów oraz opcje efektów: rozmazanie( trasy/ pojazdu) oraz głębię ostrości. W tym ostatnim wypadku ręcznie wybieramy element kadru, który ma być ostry. Fajny patencik co, mam nadzieję, widać na fotkach, ilustrujących wpis.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbaY7R9HrqI/AAAAAAAACeQ/poVAT5ZwvI0/s1600-h/wohd_20090310_164450.jpg.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbaY7R9HrqI/AAAAAAAACeQ/poVAT5ZwvI0/s400/wohd_20090310_164450.jpg.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311600954729541282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbaY68Wxx6I/AAAAAAAACeI/zM8gDbMm6ac/s1600-h/wohd_20090310_163327.jpg.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbaY68Wxx6I/AAAAAAAACeI/zM8gDbMm6ac/s400/wohd_20090310_163327.jpg.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311600948931577762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Obrazki pojawiają się w folderze z fotkami PS3 i możemy je kopiować do woli lub zrobić z nich tapetę. Ostatnio zabawiałem się w ten sposób w drugich &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gearsach&lt;/span&gt; a efekty &lt;a href="http://2jump.blogspot.com/2008/11/gears-of-war-2-x360.html"&gt;ilustrowały&lt;/a&gt; wpis o grze. To miłe, że twórcy gier coraz częściej pozwalają "zdjąć" dobrej jakości screeny z gry samym użytkownikom bez bawienia się w mniej lub bardziej skomplikowane procedury. Choćby po to, aby mogli potem umieścić te screeny na swoim blogu, napędzając hype wokół gry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbaY6lCxVRI/AAAAAAAACeA/dhd12pmSzXY/s1600-h/wohd_20090310_151409.jpg.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbaY6lCxVRI/AAAAAAAACeA/dhd12pmSzXY/s400/wohd_20090310_151409.jpg.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311600942673646866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbaY6r5Gr6I/AAAAAAAACd4/SUTYJf10r2c/s1600-h/wohd_20090310_141554.jpg.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbaY6r5Gr6I/AAAAAAAACd4/SUTYJf10r2c/s400/wohd_20090310_141554.jpg.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311600944512151458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-2890952029485803610?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/2890952029485803610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=2890952029485803610' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/2890952029485803610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/2890952029485803610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2009/03/wipeout-hd-fotki.html' title='WipEout HD - fotki'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbaY_XXdO6I/AAAAAAAACeg/xHOL2U62FBM/s72-c/wohd_20090310_165628.jpg.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-948934065391825904</id><published>2009-03-05T21:45:00.006+01:00</published><updated>2009-04-08T20:26:47.603+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przedpremier'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PSP'/><title type='text'>Patapon 2( PSP)</title><content type='html'>Dzięki człowiekowi dobrej woli( dzięki, Wiktor), uzyskałem dostęp do prasówki pełnej wersji sequela jednej z najbardziej nowatorskich gier na PSP. Patapony ostro swego czasu zamieszały, ludzie kupowali konsolki dla chodzących rytmicznie gałek w hełmach i nie ma się czemu dziwić. Sam z pierwszą częścią spędziłem ponad 60 godzin( z każdego jednego zrobiłem Barsalę, troszkę to trwało) i nie uważam tego czasu za zmarnowany. Jednak, kiedy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Patapon 2&lt;/span&gt; zapytało mnie o save' a z części pierwszej, ugryzłem się w prącia, bo wyszło na to, że zapisane stany gry z wersji US pierwszej odsłony nijak się nie dogadują z wersją UE odsłony drugiej. Ciekawym, com utracił i ta ciekawość spać mi po nocy nie daje. Gademyt!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbA62bg8OBI/AAAAAAAACdQ/AweyjIpo0Qc/s1600-h/patapon2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 228px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbA62bg8OBI/AAAAAAAACdQ/AweyjIpo0Qc/s400/patapon2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309808667443083282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mam za sobą kilka godzinek kolejnej dawki miarowego stukania stópką( pomaga trzymać rytm) i większych zmian w stosunku do pierwszej części nie widzę. Oczywiście, zdobywamy nowe materiały, z których możemy tworzyć zupełnie nowe Patapony( drzewko ewolucji wygląda ciut inaczej niż w jedynce i wydaje się być bardziej skomplikowane), możemy także w końcu zaprosić do gry znajomych, w tym wypadku każdy kieruje pataponowym superhero, i ruszyć kruszyć pancerze i kły wielkich bestii, nosząc wielkie jaja( ech, te produkcje made in Japan), ale jądro gry pozostało nietknięte. Pytanie, czy warto ruszać coś, co jest właściwie doskonałe? Dziennikarze EDGE odpowiedzieli twierdząco i walnęli drugim Pataponom ocenę 5/ 10.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I ta ocena mówi całkiem sporo. Wierni Pataponom bez oglądania się na różne recenzje mogą śmiało inwestować w UMD z drugą częścią, dostaną po prostu mission packa z kolejnymi światkami i monstrami do odkrycia i pokonania. Dostaną ten sam, cudowny, minimalistyczny design, płynniutką, jak kupka niemowlaka po matczynym mleku, animację i wwiercające się w mózg motywy muzyczne, które przedawkowane prześladują absolutnie wszędzie, nawet w snach. Z drugiej strony to tylko mission pack i chyba warto poczekać, aż jego cena spadnie. Bo i mini gry identyczne i część bossów żywcem przerzucona z części pierwszej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="264"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Xbp_R13OSRE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Xbp_R13OSRE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="264"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/83ygOLJ15Mc&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/83ygOLJ15Mc&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0x5d1719&amp;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli nie masz na składziku płytki z Pataponami a kręci ciebie ten tytuł, bo naoglądałeś się filmików na tiubach, inwestuj w drugą część, choćby dla multiplayera i czaszki, która ostrzega, że tracisz rytm( w pierwszej części nie było czaszki, czaszka rula). Premiera już wkrótce. Fiiiiwaaaaa!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-948934065391825904?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/948934065391825904/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=948934065391825904' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/948934065391825904'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/948934065391825904'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2009/03/patapon-2-psp.html' title='Patapon 2( PSP)'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbA62bg8OBI/AAAAAAAACdQ/AweyjIpo0Qc/s72-c/patapon2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-5383339008593489027</id><published>2009-03-05T21:38:00.007+01:00</published><updated>2009-03-05T23:13:41.453+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PS3'/><title type='text'>Noby Noby Boy( PS3, PSN)</title><content type='html'>Nowa szpila twórcy &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Katamari_Damacy"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Katamari Damacy&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, którą można byłoby zrecenzować tymi trzema literkami:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbA4t_YOGpI/AAAAAAAACdA/5D1EWdm-zNE/s1600-h/wtf.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 202px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbA4t_YOGpI/AAAAAAAACdA/5D1EWdm-zNE/s400/wtf.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309806323428104850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Chodzi o to, że wszyscy gracze świata, którzy zassali gierkę, rozciągając &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Chłopca&lt;/span&gt; i raportując swój wynik &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Dziewczynce&lt;/span&gt;, która mieszka w kosmosie, pozwalają jej dosięgnąć nowych ciał niebieskich. Kiedym ostatnio rozciągał, Dziewczynka owinięta była wokół naszego księżyca, czyli nie rozciągnęła się jeszcze zbyt daleko od Ziemi. Prócz wijącego się dzięki wychyleniom obu gałek Chłopca i jego interakcji z różnymi elementami plansz( przewracanie drzew, rowerzystów, połykanie kotów i krasnali, WTF?!) nie ma w tej produkcji zbyt wiele do roboty. To typowa zabawka na sesję po LSD, a jak wiadomo w kiosku kwasu nie sprzedają. Czyli najpierw czeka gracza bieganie za jakimś bardziej kumatym diluchem a zabawa zaczyna się potem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbA42ZTufPI/AAAAAAAACdI/Aqd6HUxxvMo/s1600-h/noby+noby+boy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 225px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbA42ZTufPI/AAAAAAAACdI/Aqd6HUxxvMo/s400/noby+noby+boy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309806467827530994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Graficznie to, oczywiście, chory sen autystycznego Japończyka i żadna niespodzianka dla kogoś, kto w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Katamari&lt;/span&gt; kulał góry śmieci. Są chomiki z założonymi na łebki plastikowymi czułkami, zakończonymi gwiazdkami, naszego Chłopca potrafią dosiąść prosiaki, psy i skarlałe dziewczynki. Wszystkie kolory tęczy murowane, jak na szybie spryskanej tanim środkiem do czyszczenia. Gra kosztuje 14 zeta i potrzeba sporej odwagi, aby je wydać. Polecam, hih!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="264"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Z_TVzFVZbl4&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Z_TVzFVZbl4&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="264"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-5383339008593489027?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/5383339008593489027/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=5383339008593489027' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/5383339008593489027'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/5383339008593489027'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2009/03/noby-noby-boy-ps3-psn.html' title='Noby Noby Boy( PS3, PSN)'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbA4t_YOGpI/AAAAAAAACdA/5D1EWdm-zNE/s72-c/wtf.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-6953375173783557486</id><published>2009-03-05T21:05:00.004+01:00</published><updated>2009-03-05T21:51:50.867+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PS3'/><title type='text'>Flower( PS3, PSN)</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Troszkę czasu minęło, blog był się przykurzył, ale to dla mnie norma, kiedy ruszam w tango z nowym komiksem. Zainteresowani wiedzą, że skończyłem &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://wartoscirodzinne.blogspot.com/2009/02/odcinek-drugi.html"&gt;drugie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wartości Rodzinne&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; na czas, premiera za troszkę ponad tydzień, odpocząłem, popykałem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Absolutna rewelacja! Najlepsza gra, kojąca efekt kaca, jaką kiedykolwiek stworzono. Koi nerwa, koi ból. Jest proekologiczna- żadnych płyt, pudełek, czyste bajty do zassania. To produkcja wzruszająca, nie boję się tak o niej napisać. Fruwanie kometą stworzoną z płatków kwiatów nad łączką, wzburzanie zefirkiem łanów traw zielonych niesie ze sobą potężny ładunek emocji. Zacząłem tęsknić za czasami, kiedym dzieckiem był, leżał plackiem na placku( krowim, kto mógł przewidzieć taki rozwój wypadków?) na łączce i zastanawiał się, skąd się bierze wiatr, kiedy wieje?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbAyc81XSdI/AAAAAAAACc4/oHIf-_AlwGA/s1600-h/flower.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbAyc81XSdI/AAAAAAAACc4/oHIf-_AlwGA/s400/flower.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309799433617492434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A najlepsze jest to, że to wciąż gra. Nie żadne interaktywne zjawisko, ale rasowa gra. Można się bawić w szukanie ukrytych roślinek, pojawiających się po wykonaniu określonego zadania( rozwinięcia odpowiedniej ilości kwiatków, podświetlenia bajorka itp.) lub wirować płatkiem, szukając średnio sprytnie ukrytych lokacji. To prawda, zabawa szybko się kończy, sześć poziomów plus lista płac, w formie dodatkowego, pęka w ciągu góra 4 godzinek, ale jestem przekonany, że będę do niej wracał dość często. Ot, tak, aby znów pobawić się z wiatrem. I odblokować pucharek w stylu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gears of War&lt;/span&gt;, czyli rozwinięcie dziesięciu tysięcy pączków. Ach...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="264"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/nJam5Auwj1E&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/nJam5Auwj1E&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="264"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Produkcja jest urzekająco śliczna, filmik styknie za choćby i tysiąc znaków uniesienia!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To również pierwsza pozycja, w której sterownie za pomocą wychyłów pada zdało mi się tak intuicyjne i zwyczajnie przyjemne. Nie przekonał mnie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Flow&lt;/span&gt;, nie przekonał mnie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;WipEout HD&lt;/span&gt;, choć gra kopie zadki pozostałem przy tradycyjnym sterowaniu( nie każdy, jak Zooltar grał w Wipe' a na &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/NeGcon"&gt;NeGconie&lt;/a&gt;). W wypadku &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kfiatka&lt;/span&gt; nie wyobrażam sobie kierowania płatkiem inaczej, niż obracając kontrolerem w dłoni. Nieźle to mnie zespoliło z bohaterem gry, z którym jakakolwiek identyfikacja jest zarezerwowana chyba tylko dla ludzi niespełna klepek. I ty możesz zostać płatkiem za 30 zeta bez grosza!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-6953375173783557486?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/6953375173783557486/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=6953375173783557486' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/6953375173783557486'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/6953375173783557486'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2009/03/flower-ps3-psn.html' title='Flower( PS3, PSN)'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SbAyc81XSdI/AAAAAAAACc4/oHIf-_AlwGA/s72-c/flower.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-4453808239362891606</id><published>2009-01-27T01:07:00.003+01:00</published><updated>2009-01-29T02:49:56.832+01:00</updated><title type='text'>Twórczość radosna</title><content type='html'>W ramach krótkiego odpoczynku pomiędzy planszami &lt;a href="http://wartoscirodzinne.blogspot.com/"&gt;Wartości Rodzinnych&lt;/a&gt; # 2, postanowiłem wystosować do grających na konsolkach braci oficjalne zaproszenie na niniejszego bloga w formie krótkiej pseudoanimacji. Stałych czytelników namawiać do czytania nie muszę, ale- wiadomo- świeża krew zawsze w cenie. Zaproszenie wygląda następująco, endżoj!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edit: wrzuciłem filmik ponownie w dobrych proporcjach, 16:9.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/pm8eCUjx-I0&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/pm8eCUjx-I0&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-4453808239362891606?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/4453808239362891606/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=4453808239362891606' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/4453808239362891606'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/4453808239362891606'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2009/01/twrczo-radosna.html' title='Twórczość radosna'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-2794681754939884806</id><published>2009-01-24T11:38:00.003+01:00</published><updated>2009-01-24T11:41:56.153+01:00</updated><title type='text'>Skręcamy!</title><content type='html'>Tematem niniejszego wpisu jest pogrywka na baciku. Wpływ tegoż na refleks czy wrażenia estetyczne, płynące z rozgrywki. Obiektem badań jest mężczyzna, lat 30, wzrostu średniego, siwiejący po boczkach a nawet w nosie( sad, but true). Obiekt badań znajduje się w środowisku blok&gt; nora mieszkalna&gt; pokój rozrywek. W pokoju konsole te, co trzeba, LCD 32", głośniczki 5. 1, dwa fotele. Rozpoczynamy eksperyment, obiekt się zaciąga... O czym to ja miałem... Acha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Gears of War&lt;/span&gt;( X360). Multi, Egzekucja, mapa- Gridlock. Zamułka na początku rundy powoduje, iż obiekt nie widzi sensu w rushu po boomshota lub snajperkę. Wesołym, niespiesznym truchtem Carmine, sterowany przez obiekt podąża w kierunku dźwięków, świadczących o wymianie ognia. Obiekt stwierdza, że nigdy wcześniej nie zwracał uwagi na, przygotowane przez twórców gry, niebo. Ładny błękit, troszkę dymu- myśli obiekt. Headshot, obiekt nie żyje. Najwyrażniej przeciwna drużyna zgarnęła snajpkę, jako pierwsza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Gears of War 2&lt;/span&gt;( X360). Obiekt stwierdza, że matchmaking trwa już 40 minut( w rzeczywistości ok. 7) i zmienia grę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Halo 3&lt;/span&gt;( X360). Multi, team deathmatch. Obiekt nie ma zielonego pojęcia, co się wokół niego dzieje, ani do jakiego koloru drużyny trafił, gdyż zapomniał. Na wszelki wypadek wali do wszystkiego, co się rusza. Wokół niego skaczą niebieskie i czerwone ludziki oraz fruwają warthogi. Wszystko przypomina obiektowi jakieś upiorne, cyrkowe widowisko z akrobatami, zakutymi w metalowe zbroje w rolach głównych. Postać, którą gra obiekt również fruwa, choć martwa, z kąta w kąt w najwymyślniejszych pozach. Obiekt zaczyna chichotać. Z głośników dobiegają sfrustrowane głosy amerykańskich dzieci a host wychodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SXrwGVrBAKI/AAAAAAAACRU/zJIJcu-f7NY/s1600-h/skret+small.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 359px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SXrwGVrBAKI/AAAAAAAACRU/zJIJcu-f7NY/s400/skret+small.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294808303614886050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Braid&lt;/span&gt;( X360). Obiekt stwierdza, że problem czasu w realu, utrudnia rozwiązanie problemu czasu w grze. Postanawia dać sobie spokój z zagadkami i pobiegać kilka minut ludzikiem po planszach. Ludzikowi fajnie faluje grzywka, co sprawia obiektowi mnóstwo radości. Jest kolorowo, przyjemnie( także w warstwie dźwiękowej), obiekt wraca myślami do niewinnych lat szczenięcych i zjada batonik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;WipEout HD&lt;/span&gt;( PS3). Obiekt nie grał od dawna ale jako, że czas zwolnił daje szansę trybowi online. Energiczne bity ścieżki dźwiękowej wprowadzają obiekt w pewien rodzaj transu. Jego Feisar gładko, wręcz idealnie wchodzi w każdy zakręt a w czas robione beczki na wyskokach oraz zaliczane, jak marzenie speed pody, dodają rozgrywce tempa. Obiekt z łatwością wygrywa turniej, złożony z sześciu wyścigów i ku rozpaczy współgrających, błagających o rewanż zmienia grę, nie chcąc psuć sobie dnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;GTA IV&lt;/span&gt;( X360). Obiekt wyłącza komórkę Nico i wbija do taksówki, jako pasażer. Przez pół godziny każe się wozić po mieście, zmieniając stacje radiowe w zależności od pory dnia i pogody. Ogarnia go refleksja nad kondycją postprzemysłowego społeczeństwa, zamieszkującego wielkie metropolie i przypomina sobie scenę z filmu " Matrix", kiedy Neo spogląda na świat przez szybę samochodu po pierwszym lognięciu do tego, co uważał za rzeczywistość. Kiedy taryfa grzęźnie w korku, każe kierowcy przydusić, czego od razu żałuje, bo nerwowe zagrywki cierpa&lt;span style="color: rgb(204, 0, 0);"&gt;*&lt;/span&gt; skutecznie psują tzw. klimacik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koniec eksperymentu, obiekt podąża w kierunku aneksu kuchennego i ginie w lodówce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 0, 0);"&gt;*&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Bo taryfiarze cierpią za miliony.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-2794681754939884806?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/2794681754939884806/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=2794681754939884806' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/2794681754939884806'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/2794681754939884806'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2009/01/skrcamy.html' title='Skręcamy!'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SXrwGVrBAKI/AAAAAAAACRU/zJIJcu-f7NY/s72-c/skret+small.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-5210257080137724533</id><published>2009-01-22T22:58:00.007+01:00</published><updated>2009-01-23T04:54:30.252+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przedpremier'/><title type='text'>Pozamiatane!</title><content type='html'>Najpierw zapraszam na te 4 minutki( choć zainteresowani pewnie przeskanowali już całość klata po klacie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/05TBtAiFf6A&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/05TBtAiFf6A&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacznę od tego, że jestem fanem &lt;a href="http://pitch.black.filmweb.pl/"&gt;filmowej&lt;/a&gt; &lt;a href="http://kroniki.riddicka.filmweb.pl/"&gt;dylogii&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.filmweb.pl/o10422/David+Twohy"&gt;Twohy' ego&lt;/a&gt;. Tak, nawet kopanej po nerkach drugiej części Kronik. Łyknąłem oczywiście także animowaną &lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.filmweb.pl/f121880/Kroniki+Riddicka+Mroczna+furia,2004"&gt;Mroczną Furię&lt;/a&gt; i najważniejsze- zaliczyłem &lt;a style="font-style: italic;" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Butcher_Bay"&gt;The Chronicles of Riddick: Escape From Butcher Bay&lt;/a&gt; na starym klocu. Gra jest w moim absolutnym TOP 3 gier na poprzednika trisiksti( obok &lt;a style="font-style: italic;" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Republic_Commando"&gt;Star Wars: Republic Commando&lt;/a&gt; oraz &lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.oddworld.com/firsttenyears/games/ow_stranger.shtml"&gt;Oddworld: Stranger' s Wrath&lt;/a&gt;). Pierwsze info o tym, że mistrzowie ze &lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.starbreeze.com/"&gt;Starbreeze&lt;/a&gt;, autorzy po kurewsku niedocenionej &lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.2kgames.com/thedarkness/"&gt;The Darkness&lt;/a&gt;, czyli jedynej próby przeniesienia historii z komiksu w świat gier, która przebiła oryginał( &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Mike_Patton"&gt;Mike Patton&lt;/a&gt;, jako Darkness i pozamiatane) rychtują remake wyżej wymienionego kozaka oraz późniejsze doniesienia, że prócz remake' u dostaniemy dodatkową misję a właściwie nową grę, ostro mnie popacało. Pozamiatało!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SXj8lnriwyI/AAAAAAAACP8/yt5ohQUATdM/s1600-h/Riddick+small.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 359px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SXj8lnriwyI/AAAAAAAACP8/yt5ohQUATdM/s400/Riddick+small.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294259085210993442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://atari.com/riddick/"&gt;The Chronicles of Riddick: Assault on Dark Athena&lt;/a&gt; to w tym momencie mój jedyny, prawdziwy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;must have&lt;/span&gt; na najbliższe miesiące( premiera ponoć 7 kwietnia). Żaden &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Killzone 2&lt;/span&gt;, które może w końcu ujawni tę mityczną moc PS3 czy oparty na przedpotopowej mechanice i proponujący dziwaczny splitscreen &lt;span style="font-style: italic;"&gt;RE 5&lt;/span&gt; nie wywołuje we mnie takich emocji, jak nowy soft, pozwalający pohasać prawdziwym badassem, jakim jest Riddick. &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SIA_zFUJcDI/AAAAAAAABdU/3b8vmmjzSms/s1600-h/Platos.jpg"&gt;Kratos&lt;/a&gt; może mu wafle smażyć. Pozamiatane!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-5210257080137724533?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/5210257080137724533/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=5210257080137724533' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/5210257080137724533'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/5210257080137724533'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2009/01/pozamiatane.html' title='Pozamiatane!'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SXj8lnriwyI/AAAAAAAACP8/yt5ohQUATdM/s72-c/Riddick+small.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-1895730885979272179</id><published>2009-01-22T00:46:00.004+01:00</published><updated>2009-01-22T16:45:39.588+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iPhone'/><title type='text'>Taki telefon</title><content type='html'>W życiu każdego abonenta, korzystającego z usług jednego z polskich( O' RYLY?) operatorów sieci komórkowych następuje po danym czasie ta cudowna chwila, kiedy za grosz lub dwa może wymienić swój zjechany, styrany, obtłuczony i obszczany telefon na nowy. W moim przypadku ten moment nastąpił tydzień temu i z przebogatej( O' RYLY???) oferty operatora wybrałem aparacik, który miał zostać moim nowym buddy. Oprócz oczywistych opcji, typu, że chcę mieć możliwość zadzwonienia do staruszków o pieniążków pożyczenie, wysłania eska do sprzedawcy roku o załatwienie elementu baśniowego czy możliwość wykonania fotki penisa podczas sikania, telefonik miał mi dostarczyć również wrażeń multimedialnych w tym, oczywiście gier. Mój wybór padł na iPhone' a.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SXe0jnduOnI/AAAAAAAACPk/yTxl9qUsgMs/s1600-h/iPhone+small.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 233px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SXe0jnduOnI/AAAAAAAACPk/yTxl9qUsgMs/s400/iPhone+small.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293898410979375730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaznaczam, fanem firmy z jabłuszkiem nie jestem. Każdy mój kontakt zawodowy z Maćkiem mogę określić, jako emocjonalny trójbój: frustracja, agresja, rezygnacja. Nie inaczej było podczas pierwszych kilku godzin obcowania z jabłkowym telefonem. Na dzień dobry wkurwił mnie interfejs, co teraz tłumaczę sobie zwykłym przyzwyczajeniem do starego telefonu oraz samo iTunes. W tym drugim przypadku wystarczyło wyłączyć automatyczną synchronizację sprzętu z PC, aby zniechęcenie przepadło, jak osamotniony bagaż na dworcu PKS.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, momentalnie zarejestrowałem się gdzie trzeba i zabrałem za buszowanie po AppStore w poszukiwaniu jak najtańszych a najlepiej darmowych aplikacji. Naściągałem mnóstwo darmowego crapu, odpalałem, kasowałem i powoli dochodziło do mnie, że w przypadku gier, ten sprzęcik potrzebuje zupełnie innego podejścia. Gry( podkreślam- darmowe), starające się uderzać w znanym od lat kierunku, symulujące na ekraniku klasycznego d- pada okazywały się niegrywalnymi kupami. Sterowanie bywało zbyt czułe lub wprost przeciwnie. W platformówkach( a mam na nie ostatnio niezła wbitkę) zabijało to kompletnie przyjemność z gry, niemożliwym stawało się doskoczenie do, co bardziej fikuśnych, platform. Opuszki palców, niezwyczajne do fantomowych przycisków, ubrane w skafander odcisku nie słuchały właściciela. Jednocześnie, z każdą ubraną w gówno nie grafikę aplikacją, wykorzystującą jakiś nowy patencik rosło moje przekonanie, że mam do czynienia z maszynką, którą developerzy jeszcze długo będą odkrywać. Bo potencjał iPhone' a to ocean miliona bezludnych wysp. A na każdej czeka nowy gatunek zwierza do odkrycia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem szczerze zafascynowany tym urządzeniem i z radością dołączam do milionów wyznawców. Z niecierpliwością czekam na odważnych marynarzy, którzy ruszą na podbój nowych lądów i kartografów, którzy sporządzą mapy tego świeżego oceanu przenośnej zabawy. I z wysoka robię na to, że aparat ma tylko 2 megapixe, sikająca pyta wysokich rozdzielczości nie potrzebuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P. S. W potencjalnych komentarzach proszę do minimum ograniczyć pierdoły o marketingu, bo cały hype wokół urządzenia ominął mnie szerokim łukiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P. S. 2 Jak tylko odkuję się finansowo zdam recki z kilku komercyjnych produkcji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-1895730885979272179?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/1895730885979272179/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=1895730885979272179' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/1895730885979272179'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/1895730885979272179'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2009/01/taki-telefon.html' title='Taki telefon'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SXe0jnduOnI/AAAAAAAACPk/yTxl9qUsgMs/s72-c/iPhone+small.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-8142043011586733505</id><published>2009-01-11T23:50:00.007+01:00</published><updated>2009-01-12T00:21:34.093+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fele'/><title type='text'>Miałem MMO...</title><content type='html'>Sprowokowany &lt;a href="http://zagraceni.pl/world-of-warcraft-o-uzaleznieniu"&gt;szczerym wyznaniem Cubitussa na Zagraconych&lt;/a&gt;, minę marsową zrobiłem, zastanawiając się dlaczego sam nigdy w MMO nie wsiąkłem. Oczywistego wnioskiem jest, że to marnowanie życia, porównywalne z kolekcjonowaniem wieczek od jogurtów z całego świata. Ale pogrzebmy w temacie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najważniejszym zdaje się wybór platform, na których pykam, a którego dokonałem lata temu. Na konsolach przedstawiciele gatunku MMO to rzadkość. Z prostej przyczyny. Usieciowienie konsol nastąpiło stosunkowo niedawno. Świeżo w pamięci mam pierwsze logowanie do światka &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;a href="http://www.capcom.com/monster/"&gt;Monster Hunter&lt;/a&gt; 2&lt;/span&gt;, mojej pierwszej grze online na konsoli (PS2). Całe szczęście, że produkcja pozostawała poza strukturami raczkującej wtedy Playstation Network i Capcom zajął się serwerami we własnym zakresie, bo centrali Sony w UK wysłanie kodu, aktywującego tę usługę na PS2 zajęło tyle, ile trwa ciąża słonia. Kod doszedł w momencie, kiedy moje PS2 miało już od dawna innego właściciela a ja mykałem zadowolony na Live! Zresztą, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Monster Hunter&lt;/span&gt; nie jest MMO w czystej postaci. To w gruncie rzeczy slasher ze zbyt dużą ilością, jak na slasher okienek. I przy okazji piekielnie wciągająca sprawa, nawet w singlu. Singlu!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SWp5Nks6OyI/AAAAAAAACNE/U0M4h0dJQMY/s1600-h/czas+w+kiblu.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 304px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SWp5Nks6OyI/AAAAAAAACNE/U0M4h0dJQMY/s400/czas+w+kiblu.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5290173986397371170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z bardzo wysoka robię na wszelkie e- penisiarstwo, rangi, levele itp. Co wynika z mojego stosunku do szeroko pojętej rywalizacji. Wiem o tym, że skill rysownika w bardzo małym stopniu przekłada się na skill np. w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gearsach&lt;/span&gt;, jeśli w ogóle, ale czuję sie na tyle mocny w moim zawodzie, że przekładam to poczucie na absolutnie wszystkie sfery życia. Ktoś mi sie przy barze wpierdala w kolejkę? Nie szkodzi. Sram na gościa, żeżarłbym go w komiksowej bitwie. Jakkolwiek to absurdalnie nie brzmi, poczucie pewności własnej kreski i ogólne zadowolenie z życia całkowicie wyłączyło mnie z konkursów przez to życie organizowanych. Tym bardziej nie łykam prężenia pały w wirtualnym świecie, szczególnie, jeśli zabiera to masę czasu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem PCtowe towarzystwo od lat kilku robiło globalną spuchę w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;WoWie&lt;/span&gt;. Troszkę o tym czytałem, troszkę nie skumałem, ale nie mogę napisać, że mnie to w jakiś sposób nie intrygowało. W ramach eksperymentu zakupiłem za jakieś śmieszne pieniążki &lt;a href="http://www.dailymotion.pl/video/x1ovb7_final-fantasy-xxi_videogames"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Final Fantasy XI&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, wtedy jedyne MMO na X360, które oczywiście dla każdego fana serii nie jest ani Final ani Fantasy a po miesiącu darmochy zainwestowałem w abonament w ramach trwania eksperymentu. Pobyłem w tym światku około 4 miesięcy, levelując, łykając dropy, napierdalając grupowo jakieś supersilne kraby i inne monstra prosto z wyobraźni defekującego za długo japończyka. Starałem się w to wszystko wkręcić, grałem po nockach, szukałem silnych ekip na twardsze moby, aby exp płynął szerokim strumieniem a drop wart był zachodu. Krócej, robiłem, co należy, eksperyment trwał w najlepsze. Równocześnie za każdym logowaniem nie mogłem się pozbyć wrażenia, że to wszystko nie ma za grosz sensu. Kiedy zwykły polny królik w odleglejszej krainie kładzie jednym kicnięciem twojego, hodowanego od kilku miesięcy typka, zakutego po czubek głowy w zbroję, dochodzisz do wniosku, że ktoś po kryjomu dokonał na twoim łbie trepanacji, wyciągnął mózg, napychając czaszkę rzadkim gównem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konto w FFXI poszło po tym fakcie w pizdu z gwizdem. Na świecie powstaje tyle dobrego stuffu w temacie film, gra, komiks, książka, że robienie z siebie frajera, płacąc nienajmniejsze dziengi za marnowanie życia, levelowanie ludka latami trąci IMHO jednym genem w genomie za dużo. Ale czekam. W końcu pojawi się taka pozycja z gatunku, która nie powtórzy grzechów poprzedniczek. Walka nie będzie przypominała pojedynku Andrea Bocelliego z Royem Orbisonem, będzie w niej miejsce dla koleżków, którzy niekoniecznie szukają kumpli i cenią sobie solowe, przemyślane questy a jej akcja nie będzie miała miejsca w kolejnej( obojętnie, wschodniej czy zachodniej) wersji krainy fantasy. Jeśli taka gra pojawi się na konsolach- powtórzę eksperyment, zdam relację i być może puknę się w pierś.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-8142043011586733505?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/8142043011586733505/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=8142043011586733505' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/8142043011586733505'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/8142043011586733505'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2009/01/miaem-mmo.html' title='Miałem MMO...'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SWp5Nks6OyI/AAAAAAAACNE/U0M4h0dJQMY/s72-c/czas+w+kiblu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-790984104430399383</id><published>2009-01-10T16:09:00.011+01:00</published><updated>2009-01-12T14:08:00.986+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='X360'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fele'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PS3'/><title type='text'>W nowym roku, jak w spoconym kroku</title><content type='html'>Przyznam, że przez ostatnie tygodnie nie miałem zbyt wiele czasu na granko. Finał prac nad pierwszymi &lt;a href="http://wartoscirodzinne.blogspot.com/"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wartościami rodzinnymi&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://mrherring.blogspot.com/2008/12/rprt-137.html"&gt;wyjazdy&lt;/a&gt; związane z promocją &lt;a href="http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/kompot/1"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kompotu&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, potem święta i powrót do ostrej pracy, aby nie dać ciała z moimi &lt;a href="http://mrherring.blogspot.com/2009/01/rprt-138.html"&gt;planami na rok 2009&lt;/a&gt;. To wszystko odepchnęło mnie dość mocno od konsol. Zdążyłem tylko liznąć nowego &lt;a style="font-weight: bold;" href="http://prince-of-persia.uk.ubi.com/intro/"&gt;Prince of Persia&lt;/a&gt;( X360) , pomasterować &lt;a style="font-weight: bold;" href="http://www.viddler.com/explore/sceablog/videos/185/"&gt;Super Stardust Portable&lt;/a&gt; na PSP, które jest PRAWIE tak samo dobre jak duże &lt;a href="http://2jump.blogspot.com/2008/08/stardust-hd-ps3.html"&gt;Stardust z PS3&lt;/a&gt;( jednak brak drugiej gałki daje o sobie znać, ale za te grosze i przy takiej posusze na PSP można brać grę w ciemno) i popróbować FPSowego shootingu na NDS- &lt;a href="http://metroidhunters.com/launch/index.jsp"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Metroid Prime Hunters&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; fajną grą z bródką jest. Oczywiście, razem z Beijingjoan oraz stałą " koralikową" ekipą masterowaliśmy Hordę w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;GoW2&lt;/span&gt;, aż ją w końcu wymasterowaliśmy i troszkę się nam przejadła. W inne sieciowe tryby &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gearsów&lt;/span&gt; gra się cholernie ciężko, bo w 99% przypadków szukania meczu, szukanie trwa dłużej niż mecz. Zjebaliście to Epic, oj zjebaliście. Co robić?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SWi-lNGdmxI/AAAAAAAACKk/8onVCuqlWMI/s1600-h/Prince.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 296px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SWi-lNGdmxI/AAAAAAAACKk/8onVCuqlWMI/s400/Prince.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5289687308727851794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ponarzekać na start. Nowy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Książę&lt;/span&gt; to kolejna śliczna produkcja Ubi Soft. Nie można francuzom odmówić fantazji, smaku oraz znajomości architektury konsol. Ich produkcje są technicznie zaawansowane, dopięte na ostatni guzik, przemyślane, niegłupie. Mają tylko jeden feler. Są nudne, jak uważne obserwowanie gotującej się wody. Uderzyło mnie to przy okazji &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Assassin' s Creed&lt;/span&gt;. Gra odkrywała wszystkie swoje karty w ciągu pierwszych dwóch godzin, potem następowało mozolne powtarzanie tych samych czynności. W &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Far Cry 2&lt;/span&gt; co prawda nie grałem, ale kolega, oaza spokoju zaatakował mnie pewnego wieczoru emocją dosadną, że on już nie może w to dalej brnąć, bo usypia. Nuda. Teraz mam to samo w przypadku &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Prince of Persia&lt;/span&gt;. To wrażenie, że po dwóch godzinach siekania typków i skakania od ściany do ściany gra co najwyżej zrobi się trudniejsza. Nuda, panie, jak na polskim filmie. W pewnym sensie, jest w tym jakieś wrażenie starej szkoły. Wymyślić dwa, trzy patenty na grę i serwować je grającemu w kółeczko, zwiększając tylko trudność zadania. Z tym, że ubieranie tych patentów w szatki pudełkowej, pierwszoligowej gry uważam za nie fair. Na rynku jest już cała masa gier w cyfrowej dystrybucji, którym budżetu na podobny sztafaż nie starczyło i dzięki temu nie nastąpił przerost formy nad treścią. Ani ceny nad ceną. Te gry określę, z braku lepszego słowa, jako bardziej uczciwe. Wobec potencjalnego klienta, oczywiście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SWi-tQG6FMI/AAAAAAAACKs/QU0heBVCLuo/s1600-h/deadspace.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SWi-tQG6FMI/AAAAAAAACKs/QU0heBVCLuo/s400/deadspace.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5289687446973977794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Problem nudy z pewnością nie dotyczy mojej Gry Roku 2008- &lt;a href="http://deadspace.ea.com/agegate.aspx?returnURL=/Default.aspx"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dead Space&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Ekipie EA udało się w tak udany i co ważniejsze, przyciągający do konsoli sposób wymieszać od lat znane z filmów, gier i teatrów telewizji patenty, że graczowi pozostało tylko na własne życzenie uwięzić się w piekielnym cyklu zaczynania/ kończenia/ zaczynania gry od nowa. Bo trzeba odpimpować skafander, stazę, spluwki... Jest co robić, bo już za drugim razem gra się zupełnie inaczej. Zamiast uciekać w panice w tych momentach, kiedy uciekać w panice należy, gracz zaopatrzony w arsenał po przejściu pierwszym jest takim pewnisiem, iż może pozwolić sobie na odrobinę ekstrawagancji tudzież fantazji tudzież nonszalancji. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dead Space&lt;/span&gt; to absolutnie pierwsza liga, trzymająca w napięciu od początku do końca. Momentami strasząca, wzruszająca, momentami najczystszej krwi shooter, gdzie najważniejszym pozostaje zachowanie zimnej krwi. Walenie na pałę kończy się szybkim patroszeniem "plecaczka" z dóbr wszelkich: apteczek, pojemników stazy i najważniejszego- amunicji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tej produkcji absolutnie wszystko zagrało, jak należy. Klimat potęguje odpowiednio dobrane tło dźwiękowe, przez większość czasu gry, ograniczające się do kilku drapieżnie świdrujących wyobraźnię dźwięków. Ma być ponuro, więc i grafika jest ponura. Zawężona, bura gama barw, gra świateł, piękne cienie, zabawa ostrością planów. Strona artystyczna gry potęguje w graczu uczucia samotności i beznadziei. W końcu Ishimura to cholerny, wielki kosmiczny, górniczy pojazd a nie " statek miłości" , po którym pełza kilka setek trupów, zamienionych w monstra z piekła rodem. Gracz ma się czuć źle w tym wszystkim, ma się czuć zaszczutą ofiarą zdarzeń i twórcom gry udaje się tę sytuację wmówić graczowi znakomicie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodajmy do tego całkiem fajną, choć opartą na wytartych kliszach fabułę, która nie ogranicza się tylko do gry. &lt;a href="http://forum.newsarama.com/showthread.php?t=148444"&gt;Komiks z rysunkami Bena Templesimtha&lt;/a&gt; oraz spoko animowany obrazek &lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=o2GKwGM1QVk"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dead Space: Downfall&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; sprawnie dopowiadają, co się stało na planecie przed przylotem Ishimury. Osobiście odradzam czytanie i oglądanie tych dodatków przed ukończeniem gry. Ogólnie, brawka dla EA za wykorzystanie moich ulubionych mediów do promowania gry, przy okazji obudowujących główny produkt w otoczkę, sprawiającą wrażenie, że mamy do czynienia z czymś, jakby bardziej kompletnym. Co nie ogranicza się tylko do kilku słów w instrukcji czy choćby najlepszego nawet intra. Czekam na sequel i jestem na stówkę pewien, że takowy się pojawi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SWi-zz4lueI/AAAAAAAACK0/Vr4dvjjFgts/s1600-h/gdc2007_playstation_home.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 347px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SWi-zz4lueI/AAAAAAAACK0/Vr4dvjjFgts/s400/gdc2007_playstation_home.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5289687559656815074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pod koniec roku i troszkę wczoraj testowałem jeszcze ten słynny &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Home&lt;/span&gt; na PS3. Dzięki przeciąganiu suwaków w okolice ekstremalne, stworzyłem megadziwacznego, jak na możliwości kreacji &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Home&lt;/span&gt; awatara i puściłem w świat, obrażając każdego kto choćby głupim " hello" się do mnie odezwał. Bo irytuje mnie ten przez Sony przygotowany światek, jak cholera. Najważniejsza w tego typu produkcjach wydaje się kreacja. Sony mocno ograniczyło poletko wyobraźni użytkownika. Na chwile obecną nie ma mowy o jakimkolwiek elemencie, stworzonym przez użytkownika, który dałoby się jakoś w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Home&lt;/span&gt; wykorzystać. Wiecie, wydawanie 7 zeta na koszulkę, żeby się jakoś wyróżnić śmierdzi okrutnie i dziwnym mi się wydaje, że ludzie faktycznie płacą za te rzeczy( Sony chwali się, że wycisnęło z frajerów okrągły milion zielonych) .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja nie chcę kupować chujowych koszulek za siedem zeta, chce stworzyć własny, unikalny wzór i chcę, żeby mój obrzydliwy przypał właśnie w takiej koszulce obrażał wszystkich żałosnych kolesi, którzy kumpli szukają. W domku chcę wieszać własne kompozycje a w klubie (który zakupię, jak tylko Sony wprowadzi zmiany o których piszę) -prace moje i kumpli po fachu. Cóż, plan stworzenia polskiej komiksowej galerii w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Home&lt;/span&gt; muszę odłożyć na później.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wracamy do nudy. W &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Home&lt;/span&gt; naprawdę nie ma czego robić. Szachy, warcaby, bilard, kręgle czy te kilka automatów z grami to troszkę niewiele, żeby w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Home&lt;/span&gt; zostać na dłużej. Mnie trzymało tam tylko rozkazywanie gamoniom, aby wypierdalali z " mojej" trawy, bo nie lubię, jak ktoś mi dupą nad głową tańczy, kiedy wdycham bąbelki z mojej bąbelkowej maszyny. W tego typu produkcjach najważniejsza jest kreacja samych użytkowników. Dopóki Sony tego nie chapnie i będzie trzymać zawartość &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Home&lt;/span&gt; tylko w swoich i partnerów handlowych łapkach, dopóty nie ma tam dla mnie nic do roboty.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-790984104430399383?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/790984104430399383/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=790984104430399383' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/790984104430399383'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/790984104430399383'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2009/01/w-nowym-roku-jak-w-spoconym-kroku.html' title='W nowym roku, jak w spoconym kroku'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SWi-lNGdmxI/AAAAAAAACKk/8onVCuqlWMI/s72-c/Prince.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-8239481362442548896</id><published>2008-11-14T11:28:00.011+01:00</published><updated>2008-11-14T20:48:27.470+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='X360'/><title type='text'>Gears of War 2 (X360)</title><content type='html'>Dzisiejszy wpis rozpoczniemy od zdjęcia zatytułowanego "Nowy, fajny bajer - będę korzystał".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SR1Vnwy15DI/AAAAAAAABr4/CFyhQ4EcNAE/s1600-h/naminemine.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SR1Vnwy15DI/AAAAAAAABr4/CFyhQ4EcNAE/s400/naminemine.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5268461280694756402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przeanalizujmy je. Kawałki mięsa, fikające po lewej to nieostrożny koleżka, który miał nieszczęście wbiec na granat przymocowany do ściany tuż za rogiem. Tego typu mina to jedna z nowości, którymi obdarowano graczy w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Gears of War 2&lt;/span&gt;. Nowy, fajny bajer - będę korzystał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kampania w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;GoW2&lt;/span&gt; to rollercoaster. Znów koło jajek wisi mi, o co się tłukę. Wiem, że Dom się tłucze o żonę, reszta świata - nie wiem. W coopie sam jestem Domem, więc nikt już nie wie, o co się tłucze. Twórcy gry coś przebąkiwali o fabule, że tym razem ma być, że da się takową zauważyć... Do trzech razy sztuka. Jak dla mnie to jest rybka, bo się człowiek głupotami nie przejmuje, tylko sypie ołowiem i urzyźnia glebę Szarańczym ścierwem w scenografiach, zmieniających się jak w kalejdoskopie, trzymanym przez trzeźwiejącego chirurga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest intensywniej, niż w pierwszej części m. in. dzięki temu, że typów wrogich jednostek jest więcej i ich ataki stają się przez to bardziej urozmaicone. Cieszy mnie rozwój zabawy z osłonami. Są miejsca, gdzie dzięki dźwigniom itp. można wysuwać kolejne osłony, lub chować te, za którymi chowa się wróg. Są takie, wysuwające się automatycznie przy zbliżeniu do nich. Są i osłony żywe, skamieniałe, łażące za świecącymi owocami i zarazem stanowiące główne danie w Szarańczej stołówce. Tak, można się schować i za czymś, co ma taki opis!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To mieszka pod ziemią, jest robalem i fajnie brzmi. Jak wszystko zresztą. Muzyczka fajnie buduje napięcie, zazwyczaj pompatyczna jak ujęcia lawiny śnieżnej w filmach przyrodniczych, kiedy trzeba zamienia się w delikatny strumyczek niepokojących kilku akordów i mechanicznego tła. Spluwki brzmią jakby czyściej... Starczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SR1WqE_V9EI/AAAAAAAABsI/PabSrq77ojI/s1600-h/bitka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SR1WqE_V9EI/AAAAAAAABsI/PabSrq77ojI/s400/bitka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5268462419987264578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2jump.blogspot.com/2008/09/gears-of-war-2-pokaz-gry-15-wrzenia.html"&gt;Po szybkim ograniu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;GoW2&lt;/span&gt; w Rembertowie&lt;/a&gt;, większe wrażenie zrobiła na mnie strona graficzna &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dead Space&lt;/span&gt;, które widziałem póżniej tego samego dnia. Jednak po zobaczeniu wszystkiego, co ma do zaoferowania Kampania muszę złożyć samokrytykę. Byłem się pomyliłem. Wiadomo, że co jakiś czas wyskoczy babol w postaci rozmytej teksturki, te potrafią także ładować się dłużej, taki urok silnika, ale to, co zobaczyłem w twierdzy Locustów, czy w kraterze po zapadnięci się Ilimy, było - popacało. Jest i odrobina żywszego koloru w tej dość szaroburej gamie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam wrażenie, że jest łatwiej, jakby obniżono poziomy trudności. Hardcore sprawia wrażenie trybu Normal z poprzednich &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gearsów&lt;/span&gt;... Ale może to być także wynikiem, że graczowi przybyło miejsca. Lokacje nabrały rozmachu, dzięki temu częściej się szyje z daleka, więc i rzadziej ginie. Większość czasu gry spędziłem ze snajperką, jako drugą spluwką, co mi się w poprzedniej części nie zdarzało. Mapki do sieciowej rezanki również wydają się większe, jednak tym razem na arenie smagają się drużyny złożone z pięciu graczy. Jak w koszykówce. Albo w szóstkach piłkarskich, minus bramkarz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SR1W6fWURfI/AAAAAAAABsQ/0AIxAeb0p08/s1600-h/miotacz.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SR1W6fWURfI/AAAAAAAABsQ/0AIxAeb0p08/s400/miotacz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5268462701940852210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sieć. Na dzień dobry spaprali jedną rzecz i już wiedzą, że należy poprawić. Lagi są potężne. Wydaje mi się, że gra nie losuje graczy pod ich kątem, lub robi to na szalone oczy. Grając po sieci solo (bez grupki znajomych) najczęściej lądowałem na amerykańskim hoście, nawet o najbardziej "europejskich" porach. W pierwszej części to gracz decydował na jaki mecz wejdzie a rozsądek i wrodzona zdolność rozróżnienia znaczeń kolorów (zielony - dobrze, czerwony - źle) kierował go na meczyk, który obiecywał płynność rozgrywki. Teraz jest to sprawa losowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Losem jest tez poniekąd wybór typu rozgrywki. Już nie mogę być pewien czy moja ulubiona Egzekucja będzie tym, w co zagram. Gracze sami głosują na typ gry. Tryb Eliminacja zawiera w sobie typów gry trzy: Strefa Wojny, Egzekucja i Strażnik. Wylosowani gracze, ułożeni w drużyny wybierają pomiędzy dwoma, w wypadku remisu grają typ trzeci. Mapki również są głosowane. Z jednej strony to mile łechce tych z nadczynnością genu hazardu, z drugiej strony dla takich, którzy właściwie grali w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;GoW1&lt;/span&gt; w jeden typ, np. Egzekucję to frustrujące doświadczenie. Sam należę do tej drugiej grupy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SR1XNn_-v1I/AAAAAAAABsY/u6AHo5IG4p8/s1600-h/zdech.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SR1XNn_-v1I/AAAAAAAABsY/u6AHo5IG4p8/s400/zdech.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5268463030680600402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jest trochę zmian. Granat dymny potrafi teraz naprawdę wkurzyć. To oczywiste - kurzy, ale i potrafi powalić ludka (heh, ludka) a temu zajmuje trochę czasu, zanim wstanie. Nie jest to klasyczny "down", ale daje przeciwnikowi na tyle dużo czasu, że ten może zdążyć dobiec do wstającego i rozbujać piłę. Granaty dymne również można przytwierdzać do ścian, jak i nowy rodzaj tej broni - "śmierdziuchy", te wybuchając tworzą chmurkę toksycznego gazu, który wisi i "śmierdzi" przez jakiś czas. Mina to świetny nowy patent. Pozwala parce koleżków, ukrytych w chytrym miejscu mapki na odparcie ataku pełnego składu przeciwnika i przechylenie szali zwycięstwa. Sam już władowałem się na tego typu wynalazki kilka razy, ale i inni robili mi przyjemność swoją beztroską.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z powodu wielkości lokacji i min zmieniła się nieznacznie rozgrywka. Jest więcej ostrzeliwania się z daleka a widok tańczących kółko graniaste typów z shotgunami w łapach jest rzadszy, niż w pierwszej części. Shotgun został nieznacznie osłabiony i ma inny timing, sam nie używam już go tak często. Lancer sprawia podobne wrażenie, jak w poprzedniej części. W rękach gracza z zimną krwią to wciąż zabójcza broń. I tak, można podnieść złoty Lancer, zgubiony przez właściciela edycji kolekcjonerskiej, do której dodano kod i pobujać się z nim do końca rundy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SR1WaQBkSuI/AAAAAAAABsA/GSAWnccRC3g/s1600-h/goldie.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SR1WaQBkSuI/AAAAAAAABsA/GSAWnccRC3g/s400/goldie.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5268462148071475938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pojawiły się nowe bajery w postaci moździerza i gatling guna. O ile ten pierwszy to piękno i mądrość, tak drugi nie ma sensu bytu. Z tymi spluwkami postać jest naprawdę wolna (czy w singlu, czy w multi, czy w domu...), ale z moździerzem łatwiej jest przycupnąć zza rogiem i stamtąd częstować deszczem ognia. Miotacz ognia, o który modlili się najwięksi psychole również znalazł się w tej odsłonie i jest tylko odrobinę fajniejszy od bólu głowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SR1Xb9Se8CI/AAAAAAAABsg/mgh_AHWN0aQ/s1600-h/epik.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 225px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SR1Xb9Se8CI/AAAAAAAABsg/mgh_AHWN0aQ/s400/epik.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5268463276913520674" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ach, jest i tryb fotoreportera. Co prawda, filmiku nagrać nie można, jak w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Halo 3&lt;/span&gt; ale można się zabawić w wojennego reportera, pstrykając fotki na żywo, w trybie ducha. Miałem wieczór, kiedy dość mocno się w to wkręciłem i szalałem z migawką. Efekty ilustrują ten wpis.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo jest co fotografować. Bo to bardzo dobra gra dla dorosłych. Bo mi już się nie chce więcej pisać. Bo wolę pograć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Wydawca: Microsoft Games&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Producent: Epic Games&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Platformy: X360&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Premiera: 07.11.2008&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Linki:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://gearsofwar.xbox.com/"&gt;Strona gry.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.epicgames.com/"&gt;Strona Epic Games.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bearsofwar.blogspot.com/2008/11/master-bear.html"&gt;Komiks na blogu Bears of War.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://gearsofwar2.pl/"&gt;Oficjalne Polskie Centrum Gears of War 2.&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-8239481362442548896?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/8239481362442548896/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=8239481362442548896' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/8239481362442548896'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/8239481362442548896'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2008/11/gears-of-war-2-x360.html' title='Gears of War 2 (X360)'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SR1Vnwy15DI/AAAAAAAABr4/CFyhQ4EcNAE/s72-c/naminemine.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-7840517706698275515</id><published>2008-10-31T21:30:00.008+01:00</published><updated>2008-11-10T21:22:09.377+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='X360'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fele'/><title type='text'>Da MS code? Nope.</title><content type='html'>Zostałem wydymany. Jeśli jesteś graczem, mieszkającym w Polsce i czekasz na swoją kopię Gears of War 2 też uważaj się za wydymanego. &lt;a href="http://www.onlinecenter.pl/3664/Aktualnosci/Gears-of-War-2-bez-dodatkowych-map-w-Polsce.html"&gt;To już oficjalne info&lt;/a&gt; - w pudełkach z grą, wydanych w naszym kraju zabraknie kodów na odświeżone mapki z pierwszej części, jak i złotą spluwkę - lancera (w przypadku edycji limitowanej). Jeśli Microsoft sądzi, że ból rozdętego od dymania dupska spowoduje, że zapomnę o nowej odsłonie Gridlocka, Tyro Station itp. to jest w głębokim błędzie. Nie zapomnę. Będę płakał w kiblu, lub nago pod prysznicem przez najbliższe miesiące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SQtrwfmYgOI/AAAAAAAABq0/JSPi_5WyRmI/s1600-h/wydymany+small.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 359px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SQtrwfmYgOI/AAAAAAAABq0/JSPi_5WyRmI/s400/wydymany+small.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263419070372937954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, wszystko rozbija się o brak usługi Live ! w Polsce. Usługi, której za tej generacji już nie doświadczymy. Jestem tego tak pewien, jak tego, że po sraniu muszę się podetrzeć. Nie przeszkadza to MS w promowaniu konsoli w Polsce i podkreślaniu jej zalet, szczególnie w temacie rozgrywki w sieci. Z pudełek z zawartością: konsola lub gra, atakują nas piękne słówka, bywa że i w ojczystym języku, o rozgrywce multi, która czeka na nas "out of the box". Dopiero zakładając odpowiednią lunetę na nos, możemy rozczytać to, co drobnym druczkiem, że w sieci pogramy o tyle, o ile w naszym kraju dostępna jest usługa Live! W naszym kraju ta usługa jest tak dostępna, jak japońska geisha z legendarnego dystryktu Kioto na godz. 18, na jutro. Nie ma Live! - nie ma kodzików. Kilka dni wcześniej przekonali się o tym kupujący polską edycję gry Fable 2, z której również "wycięto" bonusowy DLC (downloadable content).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dymanko jest tym boleśniejsze, że X360 to wg mnie najtrafniejszy wybór tej generacji. W tej konsolce gra i buczy absolutnie wszystko, dosłownie, jak i w temacie gry. Te zawsze były najważniejsze. Przynajmniej do premiery Wii. Porównując czas, spędzony przy danej platformie, najwięcej spędzam go przy konsoli "made in USA" (choć z Chin). Pady od XO nie kurzą się, jak pady Sony. To na XO moja życiowa partnerka &lt;a href="http://2jump.blogspot.com/2008/08/fele-1.html"&gt;rozpoczęła przygodę ze światem konsol&lt;/a&gt;. Na XO urządzałem Halo party, bo okazało się, że żadna casualowa gierka nie równa się dobrej rozpierdolce na cztery padziki i dwa razy tyle gardeł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale to też XO dostarcza teraz największego rozczarowania roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To, kurwa boli.&lt;span style="color: rgb(204, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-7840517706698275515?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/7840517706698275515/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=7840517706698275515' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/7840517706698275515'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/7840517706698275515'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2008/10/da-ms-code-nope.html' title='Da MS code? Nope.'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SQtrwfmYgOI/AAAAAAAABq0/JSPi_5WyRmI/s72-c/wydymany+small.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-9063450003244895629</id><published>2008-10-16T00:55:00.006+02:00</published><updated>2008-11-01T00:49:02.078+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='X360'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fele'/><title type='text'>Q</title><content type='html'>Właśnie sobie przypomniałem treść pytania, które chciałem zadać Bleszinskiemu podczas jego pobytu w Polsce. Troszkę po czasie, ale mam tak często, przyzwyczaiłem się. Otóż, miałem zamiar zagaić o pewien element rozgrywki online, który w ok. 60% rozgrywanych przeze mnie meczyków rozpieprza całą zabawę. Uściślając, nie chodzi o jeden element, chodzi o ich większą bandę. Bandę kretynów. Quiter' ów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będę narzekał. Robię w &lt;a style="font-style: italic;" href="http://gearsofwar.xbox.com/AgeGate.htm"&gt;Gearsach&lt;/a&gt; od niemal dwóch lat, z przerwami, nawet kilkutygodniowymi. Ciężka to robota, każden jeden wytrawny gracz wspomni o spapranym kodzie sieciowym, masie bugów (choćby dziś, na trzech różnych mapach "bloknąłem" się na krawędziach osłon), randomowości i przepotężnej przewadze hosta. Ja nazywam te problemy "urokiem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gearsów&lt;/span&gt;". Ten random mnie kręci, bo jak w życiu, życia pewności w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gearsach&lt;/span&gt; nie ma. Nawet totalny noob potrafi psim swędem z 10 metrów, pozbawić mojego &lt;a href="http://www.freewebs.com/xxxnorthapostlesxxx/GoW-Carmine.jpg"&gt;Carmine' a&lt;/a&gt; czerepu, waląc na oślep z shotguna. Z noobem jest jednak problem większy, niż szczęście początkującego. Noob i nie tylko noob bardzo nie lubi przegrywać. Im bardziej dostaje taki po rzyci, tym częściej opuszcza rozgrywkę. Powodem do wyjścia z meczyku może być również niedostateczna ilość fragów (obojętnie czy zjeb jest w drużynie, która wygrywa czy przegrywa), jakaś niepotrzebna utarczka słowna (trash-talk w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gearsach&lt;/span&gt; jest już chyba legendarny, sam również sobie nie żałuję, w końcu to gra 18+) czy czysta złośliwość.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SPZ2j1AXmVI/AAAAAAAABp4/2cypkdcrQYA/s1600-h/quiter.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SPZ2j1AXmVI/AAAAAAAABp4/2cypkdcrQYA/s400/quiter.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257519972897757522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Właściwie każda gra z opcją multi w sieci na X360 pozwala rozgrywać meczyki tzw. playerowe i rankingowe. Te pierwsze to luzaczek, ustawiasz się na nie z ziomkami, możesz wpaść na chwilę, wypaść, nikt problemu nie robi. Taka miła idea. Ranking to inna mańka. Tutaj się naliczają pewne rzeczy, sumują, są pewne &gt;ekchem&lt; "tabelki". Większość gearsowych acziwów jest do nabicia właśnie na rankingu. W tym ten najważniejszy, czyli Seriously, 50 punktów za zmasakrowanie 10 tys. polygonowych twardzieli. Jako, że nolifem nie jestem i mam na to, kurna papiery, nie posiadam również magicznego lancera, jak Hiszpan PL (pozdrówka) dobicie do magicznej liczby zajęło mi trochę czasu. Kiedy licznik fragów przekroczył zaklętą liczbę, a mityczny acziw się nie odblokował... Właściwie się nie zdziwiłem. Wiedziałem, że mecze, w których jest więcej niż dwóch quiter' ów nie są zaliczane. Za to fragi, jak najbardziej, stąd cały bajzel. Oznacza to, że przez quiter' ów zmarnowałem kawał życia. Za to kurw nie cierpię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Seriously... Nie poluję na te przeklęte punkciki, są one bonusem, jaki otrzymuję, grając w daną pozycję, dodatkiem, miłym akcentem, czasami nagrodą za co bardziej zmyślny fikołek. Jednak myśl o tym, że przez bandę kilkudziesięciu (kilkuset?) tysięcy kompletnie niekumatych debili tracę czas i nerwa doprowadza mnie do szewskiej pasji. "Wypierdalać na playerowe wygibasy" - ciśnie się na usta. I jest to funta kłaków warte rzucanie grochem o mur. Debila nie zmieciesz. Nie nauczysz. Nie przemówisz do rozsądku. Jesteś tylko nickiem na Live!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10839 and counting...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Wielkie pozdrówka i szacun dla Polaków, śmigających w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tryby&lt;/span&gt;. Hiszpana, Resora, radiowego, że tak sypnę z rękawa. Słownie: raz. Raz się zdarzyło, że byłem świadkiem wyjścia rodaka. A gra nas tam cała masa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-9063450003244895629?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/9063450003244895629/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=9063450003244895629' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/9063450003244895629'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/9063450003244895629'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2008/10/q.html' title='Q'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SPZ2j1AXmVI/AAAAAAAABp4/2cypkdcrQYA/s72-c/quiter.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-9102163080236984926</id><published>2008-10-09T15:41:00.008+02:00</published><updated>2008-10-16T18:03:13.546+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przedpremier'/><title type='text'>Pokaz GoW2 - suplement</title><content type='html'>Dzięki uprzejmości Sebastiana z serwisu &lt;a href="http://gearsofwar2.pl/"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;gearsofwar2.pl&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; mogę szanownym czytelnikom tego, wciąż za rzadko aktualizowanego bloga zaprezentować  fotki z mojego z Cliffem spotkania, uścisku dłoni itp. Widocznym jest fakt, iż próbowałem zostać bronią biologiczną i przemycić do Stanów nieznany im szczep grypy za pomocą organizmu Bleszinskiego. Dzięki, b4 hunter pl!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SO4N3aFH57I/AAAAAAAABoI/tgl19xtCiJo/s1600-h/IMG_2553small.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SO4N3aFH57I/AAAAAAAABoI/tgl19xtCiJo/s320/IMG_2553small.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5255153060732725170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SO4N32W7etI/AAAAAAAABoQ/roxwv26bw1g/s1600-h/IMG_2557small.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SO4N32W7etI/AAAAAAAABoQ/roxwv26bw1g/s320/IMG_2557small.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5255153068323601106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SO4N4DNW9PI/AAAAAAAABoY/zOyXzvhqqZw/s1600-h/IMG_2560small.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SO4N4DNW9PI/AAAAAAAABoY/zOyXzvhqqZw/s320/IMG_2560small.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5255153071773119730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SO4N4D8pDII/AAAAAAAABog/oL8BgdIfZhg/s1600-h/small.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SO4N4D8pDII/AAAAAAAABog/oL8BgdIfZhg/s320/small.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5255153071971437698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji na &lt;a href="http://gearsofwar2.pl/"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;gearsofwar2.pl&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; zaczął się wczoraj konkurs, nazwany "Śledziową środą", w którym można wygrać plakaty GoW2 z autografem Cliffa. Po szczegóły (m. in. co to ma wspólnego ze mną) odsyłam &lt;a href="http://gearsofwar2.pl/news.php?readmore=102"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze bardziej przy okazji. Od kilku dni ciskam nowy animatik (w stylu tych z &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=G1zQW2XhDuk"&gt;Misiami&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=IdTuXBjbyl0"&gt;NERDzów&lt;/a&gt;), tym razem na tapecie wylądowała Zelda, spodziewajcie się filmiku jakoś w weekend. Kilka projektów z produkcji możecie obejrzeć na &lt;a href="http://mrherring.blogspot.com/2008/10/rprt-124.html"&gt;Śledziowym blogu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edit: filmik poszedł chwilowo w odstawkę. Nowy album ciskam. Termin srogi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-9102163080236984926?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/9102163080236984926/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=9102163080236984926' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/9102163080236984926'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/9102163080236984926'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2008/10/pokaz-gow2-suplement.html' title='Pokaz GoW2 - suplement'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SO4N3aFH57I/AAAAAAAABoI/tgl19xtCiJo/s72-c/IMG_2553small.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-6989722232197824265</id><published>2008-09-28T17:49:00.010+02:00</published><updated>2008-09-30T13:26:30.511+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='X360'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przedpremier'/><title type='text'>Gears of War 2 - pokaz gry, 15 września, Warszawa/Rembertów</title><content type='html'>Kiedy 14. września wylądowałem w Warszawce na pokoju &lt;a href="http://www.jacekczapnik.com/"&gt;Czapy&lt;/a&gt; z delikatnym stanem gorączkowym i trzaskającymi stawami, zastanawiałem się tylko nad minutą, w której grypa rozpiździ mnie na dobre. Następnego dnia dostałem do ręki Glocka, 10 sztuk ostrej amunicji i kazano mnie strzelać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SN-qLDgKC0I/AAAAAAAABmY/OrU82pjuJR0/s1600-h/tarczablog.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SN-qLDgKC0I/AAAAAAAABmY/OrU82pjuJR0/s400/tarczablog.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251102797432752962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);font-size:85%;" &gt;&lt;br /&gt;Moje dychy z glockowego strzelania. Wynik 94/100 nie pozwolił jednak stanąć na podium i wygrać koszulkę GROMu, której to jednostki byli żołnierze dbali o nasze bezpieczeństwo i przygotowali część atrakcji. Damn!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo tak się miło złożyło, że dzięki &lt;a href="http://bearsofwar.blogspot.com/"&gt;Misiom Wojny&lt;/a&gt; otrzymałem zaproszonko na przedpremierowy pokaz &lt;a href="http://gearsofwar.xbox.com/AgeGate.htm"&gt;Gears of War 2&lt;/a&gt;, podczas którego prócz ogrania dostępnej wersji gry, zafundowano uczestnikom &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/ASG"&gt;Air Soft Gun&lt;/a&gt;, ćwiczenia parasnajperskie oraz walenie do tarczy z Glocka i MP5. Teraz już wiem, że utrzymanie klamki przez dłuższy czas na wyciągniętej ręce może wywołać zakwasy. Szczególnie, kiedy jedynymi ciężarami, z którymi mam do czynienia to ołówek i padzik. Za klasyczny &lt;span style="font-style: italic;"&gt;goodie bag&lt;/span&gt; dla zaproszonych robiła nieklasyczna drewniana skrzyneczka, wypełniona po chrześcijańsku siankiem, łuskami kalibru różnego oraz bandanką i koszulką z logiem gry. Milutko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SN-rO3eW0aI/AAAAAAAABmg/KvnLem0N9so/s1600-h/skrzynkanabloga.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SN-rO3eW0aI/AAAAAAAABmg/KvnLem0N9so/s400/skrzynkanabloga.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251103962435080610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z tego, co pamiętam z podpisanego papieru embargo na jakiekolwiek info o Gears of War 2, które nie znalazło się w materiałach prasowych czy też kontrolowanych wyciekach mija w Europie jutro o godz. 18. Dla mnie to rybka, ponieważ i tak w przypadku tej szpilki nie mogę być obiektywny. To, co widziałem, w co grałem, co usłyszałem i o czym nie napiszę, aż do momentu premiery popacało mnie przekurwaokrutnie. Miałem szansę łyknąć odrobinę kampanii oraz trybu Horde, w którym pięciu typa ma do odparcia 50 fal coraz bardziej podkręconych Locustów. Wrog (&lt;a href="http://www.onlinecenter.pl/"&gt;onlinecenter.pl&lt;/a&gt;) z załogą doczłapali się do fali #13 i już zaczynało być dość ponuro. To będzie gęsto i często śrubowany w sieci tryb. Oczyma wyobraźni widzę te ekipy rodzimych zakapiorów, którzy do tematu podejdą na poważnie, aby przeć na coraz wyższe lokaty w światowych rankingach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udało mi się także pogawędzić przez moment z &lt;a href="http://www.cliffyb.com/"&gt;Cliffem Bleszinskim&lt;/a&gt; w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;vip roomie&lt;/span&gt;, zaraz po tym, jak wręczyłem mu specjalny odcinek Bears of War, dedykowany twórcy gry (komiks nie wyląduje na blogu Misiów, obiecałem CB). Są z tego wydarzenia (uśmiechy, szejkin hends itp.) jakieś fotki, ale nie dysponuję. Zresztą wyglądałem tego dnia już tak bardzo "na wyjeździe", że może nawet i lepiej (Tomish fotkę z Cliffem &lt;a href="http://www.gamikaze.pl/Resources/Images/GameGalleries/Galerie_Inne_Cliff_Bleszinski_to_moj_buddy_10898_1212_16092008.jpg"&gt;ma taką&lt;/a&gt;, heh).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowem. Udane promo gry. Dziennikarze wyjechali z rembertowskiego ośrodka wojskowego zadowoleni choć niedopici, na pewno wystrzelani. Ze spostrzeżeń typu BTW pamiętam jeszcze rekordowo szybkie rozbrojenie bomby w czasie ćwiczeń parasnajperskich przez grupę Bravo ( z okazji rozwalenia ośrodka motywacyjnego przez dwa skręty, zostałem jej niemrawym dowódcą- żołnierski klasyk). Chodziło o flaszkę Żołądkowej Gorzkiej a mieliśmy w drużynie mocną ekipę rosyjskojęzyczną, kumacie. Pamiętam jeszcze, jak przez mgłę obecność pewnego aktora oraz (kick)boksera bez nerki (obaj ponoć mają problem z prawkiem jazdy)...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrówka dla Zooltara (dzięki za &lt;a href="http://www.scottmccloud.com/"&gt;Scotta&lt;/a&gt; i możliwość krótkiego acz intensywnego ogrania &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;a href="http://deadspace.ea.com/agegate.aspx?returnURL=/Default.aspx"&gt;Dead Space&lt;/a&gt; - &lt;/span&gt;szykuje się cholernie dobra gra, może jeszcze wspomnę o wrażeniach przed premierą, jeśli czasu stanie) Tomisha (&lt;a href="http://www.gamikaze.pl/"&gt;Gamikaze&lt;/a&gt;), Gulka &amp;amp; Miela (&lt;a href="http://www.neo-plus.pl/"&gt;NEO+&lt;/a&gt;) oraz niedopitej ekipy &lt;a href="http://www.polygamia.pl/"&gt;Polygamii&lt;/a&gt;. I podziękowania dla Huberta, że o mnie pamiętał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej o GoW2 po premierze, oj tak...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Fotki: Beijingjoan&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Edit. Embargo zostało zdjęte, więc nasze serwisy rozpisują się o wrażeniach z pokazu GoW2:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;- &lt;a href="http://www.onlinecenter.pl/3469/Aktualnosci/Nowe-materialy-o-Gears-of-War-2.html"&gt;Online Center - nowe multimedia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- &lt;a href="http://www.onlinecenter.pl/Zapowiedzi/Gears-of-War-2.html"&gt;Online Center - playtest&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- &lt;a href="http://www.onlinecenter.pl/Artykuly/Wywiad-Cliff-Bleszinski-Gears-of-War-2.html"&gt;Online Center - wywiad z Cliffem&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- &lt;a href="http://www.gamikaze.pl/Specjaly/Playtest_Gears_of_War_2.aspx"&gt;Gamikaze - playtest&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-6989722232197824265?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/6989722232197824265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=6989722232197824265' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/6989722232197824265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/6989722232197824265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2008/09/gears-of-war-2-pokaz-gry-15-wrzenia.html' title='Gears of War 2 - pokaz gry, 15 września, Warszawa/Rembertów'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SN-qLDgKC0I/AAAAAAAABmY/OrU82pjuJR0/s72-c/tarczablog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-4066996534728397779</id><published>2008-09-06T23:28:00.006+02:00</published><updated>2008-09-07T16:19:17.187+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fele'/><title type='text'>Fele # 2</title><content type='html'>Przydługa to była przerwa, jak na świeżo założonego bloga, wiem. Zamiast nęcić częstymi aktualkami i błyszczeć myślą świeżą i rzutką, pozwoliłem się &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Double Jump&lt;/span&gt; przykurzyć i nawet podgnić na krawędziach. Na usprawiedliwienie mam tylko natłok zajęć, związanych z kreskami oraz sezon ogórkowy, który w przypadku gier jest wg mnie mocno dotkliwy. Bo dotyka mnie osobiście. Opalonym tłustym paluchem ze złotym sygnetem. Wielkie tytuły czają się gdzieś za rogiem, aby przypuścić atak i wydrukować szmal swoim twórcom i wydawcom w najgorętszym zakupowo okresie roku. Ludzie dostają pierdolca na koniec roku, każdego roku i branża o tym wie. A teraz dzięki mnie wiedzą wszyscy, nawet ci grający w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;PESa&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój brat, zanim wyjechał do Londynu, robić tam karierę na miarę rodzinnych tradycji, grał w gry. Uściślając, grał tylko w jeden tytuł. Całymi latami. Nie, nie by to &lt;span style="font-style: italic;"&gt;PES&lt;/span&gt;. Kogoś, kto gra tylko w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;PESa&lt;/span&gt; nie chciałbym spotkać nawet w czasie zarazy, która wytłukła prawie całą ludzkość, którą cudem przeżyłem, znalazłem tysiąc butelek przedniego wina a w/w gracz w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;PESa&lt;/span&gt; jest w posiadaniu ostatniego korkociągu na planecie. Nie, mój brat grał w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;FIFĘ&lt;/span&gt;. Co roku w nową, świeżą odsłonę. Do tego stopnia zżył się z serią &lt;span style="font-style: italic;"&gt;EA Sports&lt;/span&gt;, że widok pleców braszka oraz małego telewizorka marki japońskiej z szarakiem, leżącym obok tegoż telewizorka, na którym jest odpalona jakaś, za przeproszeniem, kurwa &lt;span style="font-style: italic;"&gt;FIFA&lt;/span&gt; został wypalony na siatkówce mojego oka. Serio, mam taki powidok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SML2ij6KP5I/AAAAAAAABl4/zujv5t5SDJQ/s1600-h/powidok+small.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SML2ij6KP5I/AAAAAAAABl4/zujv5t5SDJQ/s400/powidok+small.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243023989827846034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tej wieloletniej męce upatruję źródła mojej niechęci do gier, traktujących o sporcie. Obojętnie: zręcznościowej, symulacji, letnim, zimowym, na świeżym powietrzu czy w dupie. Szczególną niechęcią darzę &lt;span style="font-style: italic;"&gt;PESa&lt;/span&gt;. Sam skrót "PES" brzmi dla mnie, jak nazwa zupełnie zbędnego w łańcuchu pokarmowym robaka. Jak "komar". Albo "rydzyk". A niechęcią darzę &lt;span style="font-style: italic;"&gt;PESa&lt;/span&gt; największą, gdyż wszyscy wokół mnie rozmawiali w pewnym momencie tylko o &lt;span style="font-style: italic;"&gt;PESie&lt;/span&gt;, grali w niego, organizowali się, spiskowali.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te ich turnieje, wyjazdy, splendor. Te fałszywe uśmiechy, złote łańcuchy, koszulki z własnymi nazwiskami. Wszystko to jest podejrzane, jak playlista w Zetce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznaję - raz spróbowałem i wiem, że alkohol oraz narkotyki nie mogą być w tym wypadku usprawiedliwieniem. Pamiętam, że średnio ustawiona kamerka pokazywała plątające się po zielonej teksturze ludziki. Zero spluw, design - bieda. Z ciosów tylko low kick był. A może to był wślizg? No i za dużo bohaterów, wyjątkowo kiepsko rozpisanej fabuły. Nie znalazłem postaci, z którą mógłbym się identyfikować. Mapa - bieda. Rozumiem, że było to nawiązanie do poziomu ze stareńkiego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Duke Nukem 3D&lt;/span&gt;, ale w staroszkolnym hicie coś się przynajmniej działo: można było wbiec na trybuny (tu - ściana), wszędzie leżały rozrzucone spluwki, apteczki. Przegrałem oczywiście, bo nikt mi nie wytłumaczył, że nie gramy na fragi, tylko w jakieś capture the ball z kompletnie niezrozumiałym dla mnie zestawem zasad.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ok, to żarty były. Ale wytłumaczcie mi jedno. Co to za symulacja piłeczki, w której nie ma zimnego browarka w przerwie? Wysokiej trawy w rogach placu gry, w której można się schować? Drużyny siedemnastoletnich terminatorów? Albo mocno randomowego bociana, który z wysokości kilometra upatrzył sobie piłkę jako zabawkę? Ej, w taką piłeczkę bym pograł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-4066996534728397779?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/4066996534728397779/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=4066996534728397779' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/4066996534728397779'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/4066996534728397779'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2008/09/fele-2.html' title='Fele # 2'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SML2ij6KP5I/AAAAAAAABl4/zujv5t5SDJQ/s72-c/powidok+small.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-681242882583701844</id><published>2008-08-25T00:49:00.004+02:00</published><updated>2008-08-25T01:05:18.956+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fele'/><title type='text'>Fele # 1</title><content type='html'>Są takie momenty w życiu, kiedy nadnercza odwalają w organizmie coś na kształt Big Bangu w makro skali, pompując w zazwyczaj sflaczały układ nerwowy dobrodziejstwo natury zwane adrenaliną. Czas wydaje się płynąć w zwolnionym tempie, źrenice swoją wielkością zawstydzają leżące nieopodal pięciozłotówki, serducho wali, jak zbyt czuły na niskie dźwięki sąsiad zza ściany a z głośników w systemie 5.1, otaczających 70- parę kilo wagi grającego dobiega dźwięk, który świadczy tylko o jednym: stan twojego pancerza, Spartanie M78 to kpina. Po czym następuje cisza, tak gęsta, że wręcz wydaje się skraplać gdzieś na suficie a ty jakimś cudem wciąż stoisz na własnych nogach. Pancerz powoli otrząsa się z czerwonej gorączki. Twój adwersarz leży przed tobą, zgładzony perfekcyjnym headshotem z drugiego końca mapy. To właśnie tam postanowiła się zaczaić dziewczyna, z którą dzielisz łazienkę, sypialnię a przede wszystkim życie. Ta, która dzierżąc pada, siedzi obok uśmiechając się bezczelnie, bo wie, że uratowała twoje blade dupsko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SLHommQSrlI/AAAAAAAABkk/rPiIEjgBqKM/s1600-h/halolo+small.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SLHommQSrlI/AAAAAAAABkk/rPiIEjgBqKM/s400/halolo+small.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5238223591410150994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Początki nie wyglądały tak dramatycznie. Troszkę puzzli, troszkę sudoku. Troszkę wstydu, że rekord w układaniu klocków na czas (60 sek.) w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Lumines Live!&lt;/span&gt; nie należy do ciebie. I to na twoim profilu! Potem pierwsze kroki w sieci, słodki i niewinny zapach rywalizacji w klasycznego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bombermana&lt;/span&gt;. Śmiech, zabawa, fun, aż do tych kilku buńczucznych słów: "Chcę grać w takie gry, jak ty". Proszę bardzo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydawało się, że da za wygraną, bo trzeci wymiar był jej zupełnie obcy. Patrząc na jej niefrasobliwe próby trafienia w zwykłe drzwi, odczuwałeś na zmianę coś w rodzaju chorej satysfakcji, litości, zrezygnowania, zrozumienia i wściekłości. Ona odczuwała tylko to ostatnie. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gears of War&lt;/span&gt; nie zapisało się w jej pamięci, jako przyjemne, soczyste doznanie, jak przewidywałeś. Ubrałeś ją w kiepsko skrojony garnitur, kiedy ona potrzebowała czegoś po prostu wygodnego, czegoś do nauki tej nowej przestrzeni, czegoś jak... &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Portal&lt;/span&gt;. Jeśli ty byłeś ojcem jej nowej fascynacji, to &lt;span style="font-style: italic;"&gt;GLaDOS&lt;/span&gt; z pewnością można przypisać rolę matki. To ona powoli i cierpliwie tłumaczyła jej zawiłości kontroli nad sztucznym światem i w odróżnieniu od ciebie zawsze miała dla niej czas. To, że na końcu przygody matka okazała się wyrodną i wyrachowaną zabójczynią, było właściwie szczegółem. Oboje wiedzieliście, że "ciastko było kłamstwem" a eksperyment jedynie miał ją przygotować do prawdziwej rywalizacji w miejscach, gdzie przedstawicielki jej płci spotyka się jedynie na granicy statystycznego błędu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tych miejscach, gdzie nieraz ratowała twoje blade dupsko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś, widząc, jak jej oczy płoną mieszanką ciekawości i obietnicą satysfakcji z perfekcyjnego strzału, na widok designu snajpera z zapowiedzi rozgrywki online w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Killzone 2&lt;/span&gt;, wiesz, że nie zrobiłeś niczego specjalnego. To zawsze w niej siedziało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Oparto na faktach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Linki:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=uCsdPszJLNQ"&gt;Halo 3 trailer&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Z9hrT4qbriU"&gt;Lumines Live! Heavenly Star&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=M6lBj27d58w"&gt;Bomberman Live! trailer&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ccWrbGEFgI8"&gt;Gears of War - "Mad World" trailer&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Y6ljFaKRTrI"&gt;Portal - "Still Alive" by GLaDOS&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=i7KMI3WxWOg"&gt;Killzone 2 Leipzig multiplayer trailer&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-681242882583701844?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/681242882583701844/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=681242882583701844' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/681242882583701844'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/681242882583701844'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2008/08/fele-1.html' title='Fele # 1'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SLHommQSrlI/AAAAAAAABkk/rPiIEjgBqKM/s72-c/halolo+small.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-558469973425771768</id><published>2008-08-22T21:31:00.017+02:00</published><updated>2008-09-30T13:31:07.125+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PS3'/><title type='text'>Ratchet &amp; Clank: Quest for Booty (PS3)</title><content type='html'>Jestem fanem serii grupy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Insomniac&lt;/span&gt; od bardzo dawna, z przerwą na te odsłony, które już zbyt mocno zbliżyły się do klasycznej strzelaniny. Widzicie, prócz wciskania spustu najbardziej wykręconych spluwek, zaprojektowanych na potrzeby gry, lubię sobie poskakać po platformach. Taka narośl na mózgu gracza jeszcze z czasów &lt;a href="http://bp3.blogger.com/_5nn9gjYwx_w/R6oo2lBZAOI/AAAAAAAAAsw/Yvl4LVWR9VA/s1600-h/naszybko2str17.jpg"&gt;Amigi&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8W_p9OjOI/AAAAAAAABgo/RtjdKr6839k/s1600-h/ratchet1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8W_p9OjOI/AAAAAAAABgo/RtjdKr6839k/s400/ratchet1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5237430174505405666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Poprzednia odsłona przygód duetu: kosmiczny szczur i jego gadająca konserwa - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ratchet &amp;amp; Clank Future: Tools of Destruction&lt;/span&gt; (zarazem pierwsza na PS3) wróciła do korzeni serii. Ekipa &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Insomniac&lt;/span&gt; doskonale wyważyła elementy platformówki i strzelanki, dlatego grało się fenomenalnie. Nie inaczej jest w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;R&amp;amp;C: Quest for Booty&lt;/span&gt; - kontynuacji gry, tym razem dostępnej, przynajmniej chwilowo tylko z poziomu sieciowego sklepu Sony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8Y1lfG5tI/AAAAAAAABhI/qjijEY_JML0/s1600-h/ratchet3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8Y1lfG5tI/AAAAAAAABhI/qjijEY_JML0/s400/ratchet3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5237432200529897170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Clank został porwany przez tajemnicze stworki Zoni, to wiemy z końcówki poprzedniej części, więc oczywistym wydaje się fakt, że Ratchet (oraz Talwyn, niunia z jetpackiem, nie ma to jak niunia z jetpackiem, niunie z jetpackiem są rzutkie i szybkie) będzie próbował odnaleźć Blaszanego Bębenka. Tym razem przygoda odbywa się w klimatach pirackich, więc Szczurzasty zwiedzi kryjówki wilków morskich, dowie się o klątwach, skarbach, artefaktach a wszystko to po to, aby... Kontynuować przygodę pod koniec 2009 roku. Gra pęka raz, dwa, akurat w momencie, kiedy grający nabiera skrzydeł. I OK, płacimy ćwierć ceny pełnoprawnego produktu, wydanego na płycie, więc dostajemy taką ćwierćgrę. Miodną, zabawną, intensywną przygodę, niestety - przykrótką, choć w oprawie wg mnie minimalnie lepszej niż w poprzedniej części. Szczególnie urzekają efekty świetlne, kiedy przemierzamy mroczne pieczary z naprędce wykonaną "pochodnią" z francuskiego klucza oraz mieniącego się zielonym fosforem stworka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8XHXhH5II/AAAAAAAABgw/XRJLImq3XS8/s1600-h/ratchet2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8XHXhH5II/AAAAAAAABgw/XRJLImq3XS8/s400/ratchet2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5237430306994644098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jednej rzeczy nie mogę jednak &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Insomniac&lt;/span&gt; w przypadku tej odsłony wybaczyć. Bo "raczetów" nie przechodzi się raz. Kto tylko raz przeszedł danego "raczeta" nic nie wie o "raczetach". Z każdym kolejnym przejściem gry pimpowało się maksymalnie spluwki, szukało złotych śrubek, niezbędnych do odblokowania a to nowych strojów, a to potężniejszych wersji giwer, wszystko po to, aby robić jeszcze większy rozpieprz na lokacjach... A tu kapa. Gra się kończy. Możemy zacząć od nowa. Bez zdobytych apgrejdów, bez niczego. I dlatego &lt;a href="http://2jump.blogspot.com/2008/08/stardust-hd-ps3.html"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Super Stardust HD&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; to wciąż najlepsza gra na PSN.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Wydawca: SCEA&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Producent: Insomniac Games&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Platformy: PS3&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Premiera: 21.08.2008&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Linki:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.insomniacgames.com/"&gt;Strona Insomniac Games&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=pTPvP8JfbMI"&gt;Trailer gry zaprezentowany na  E3 2008.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bearsofwar.blogspot.com/2008/07/bears-don-t-like.html"&gt;Komiks na Bears of War.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-558469973425771768?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/558469973425771768/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=558469973425771768' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/558469973425771768'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/558469973425771768'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2008/08/ratchet-clank-quest-for-booty-ps3.html' title='Ratchet &amp; Clank: Quest for Booty (PS3)'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8W_p9OjOI/AAAAAAAABgo/RtjdKr6839k/s72-c/ratchet1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-1857436994394586213</id><published>2008-08-22T21:21:00.011+02:00</published><updated>2008-08-23T12:38:59.766+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='X360'/><title type='text'>Braid (X360)</title><content type='html'>To jedna z tych szpilek, które będą otoczone przez graczy kultem, jak &lt;span style="font-style: italic;"&gt;ICO&lt;/span&gt; czy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Beyond Good and Evil&lt;/span&gt;. Pytanie brzmi, czy sprzeda się na tyle, aby twórcy zwróciła się suma 180 tysi zielonych, które wyłożył na produkcję gry z własnej kieszeni i tak, żeby mógł zacząć grzebać nad kolejną pozycją? Problem w tym, że gry otoczone kultem były zazwyczaj komercyjnymi klapami a w tym wypadku jest jeszcze trudniej, gdyż &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Braid&lt;/span&gt; jest do kupienia tylko z poziomu sieciowego Rynku konsoli ( zapowiedziano również wersję PC).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8bmMvt_FI/AAAAAAAABhQ/ZPJK-6yxsiI/s1600-h/Braid1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8bmMvt_FI/AAAAAAAABhQ/ZPJK-6yxsiI/s400/Braid1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5237435234725526610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Rozchodzi się o utraconą miłość i chłopka, który poszukuje swojej księżniczki. Na pierwszy rzut oka gra wygląda, jak klon jednej z części &lt;a href="http://bearsofwar.blogspot.com/2007/11/working-bear.html"&gt;przygód Mario&lt;/a&gt;. Oko wyrobione estetycznie dojrzy także przepiękną, "ręcznie malowaną" jak zabawki w Kinder Jajku, grafikę oraz smaczki, typu cytaty z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Donkey Konga&lt;/span&gt; (gdzie Mario, jako Jumpman po raz pierwszy pokazał wąsa). To właśnie design oraz nawiązanie do klasycznych platformówek czy dwuwymiarowych zręcznościowych przygodówek, pokroju &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Flashback&lt;/span&gt; przykuło uwagę mojego portfela, z którego wypłynęło 1200 MSP (ok. 40 pln), sumka do której gry pobierane z Rynku nie przyzwyczaiły mnie zupełnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8YQ7g-RtI/AAAAAAAABhA/T4YJWCkK97k/s1600-h/Braid2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8YQ7g-RtI/AAAAAAAABhA/T4YJWCkK97k/s400/Braid2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5237431570788140754" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Krótko - warto! Wrażenie "klona Mario" znika w momencie rozpoczęcia przygody, bo nie o cwane pokonywanie skokiem przeszkód w tej grze się rozchodzi. Przynajmniej nie do końca, bo zręczne palce i uważne oko jednak się przydają. W &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Braid&lt;/span&gt; manipulujemy czasem: cofamy, tworzymy alternatywne wersje chłopka itp. Dzięki takim oto trikom pokonujemy poziom. Co ciekawe, w momencie, kiedy już przyzwyczaimy się do pewnego schematu manipulacji czasem, trafiamy do kolejnego świata, gdzie panują zupełnie inne prawa hmmm... "prawa czasu". I zabawa w poznanie mechanizmów gry zaczyna się jakby od nowa a poziom trudności wcale nie spada, oj nie. Główkować trzeba, aż do tych cudownych momentów załamań nerwowych, kiedy ma się ochotę rozpiździć otaczające nas środowisko społeczno - przyrodnicze wpizdu. Cytując mistrza Patricka Stewarta z kuriozalnej reklamy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Brain Age 2&lt;/span&gt; na Nintendo DS: "... synapsy będą płonąć" (ale mówiąc te słowa trzeba mieć minę człowieka, któremu ktoś po kryjomu wcisnął czopka).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Wydawca: Number None Inc.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Producent: Number None Inc.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Platformy: X360 (Rynek), PC (wkrótce)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Premiera: 06.08.2008&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Linki:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.braid-game.com/"&gt;Strona gry.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://braid-game.com/news/"&gt;Blog gry.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.davidhellman.net/blog/two-braid-web-comics/"&gt;David Hellman, odpowiedzialny za grafikę w Braid zauważył komiks na Bears of War.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bearsofwar.blogspot.com/2008/08/bear-n-braid.html"&gt;Tenże wspomniany komiks na Bears of War.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oraz...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://gamevideos.1up.com/video/id/20572"&gt;Patrick Stewart i niesamowite "płonące synapsy"!!!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-1857436994394586213?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/1857436994394586213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=1857436994394586213' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/1857436994394586213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/1857436994394586213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2008/08/braid-x360.html' title='Braid (X360)'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8bmMvt_FI/AAAAAAAABhQ/ZPJK-6yxsiI/s72-c/Braid1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-5748692651865319375</id><published>2008-08-22T21:15:00.008+02:00</published><updated>2008-08-23T02:50:44.454+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PSP'/><title type='text'>Secret Agent Clank (PSP)</title><content type='html'>Nigdy nie skumam, jak ludzie odpowiedzialni za stronę wizualną gry, która jest spox, mogą spaprać tak banalny temat, jak menusy. Wszystkie te ekraniki, gdzie możemy wybrać misję, załadować, zapisać grę wyglądają paskudnie, jak wyrzygany szpinak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8cDn6d0FI/AAAAAAAABhY/or-evQt2q40/s1600-h/clank1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8cDn6d0FI/AAAAAAAABhY/or-evQt2q40/s400/clank1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5237435740234567762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ol'rajt, kwestie gastryczne odstawiamy na bok. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;SAC&lt;/span&gt; to spin-off serii &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ratchet &amp;amp; Clank&lt;/span&gt;, w której Clank - Blaszany Bębenek, zazwyczaj pozostający w cieniu, grający drugie skrzypce, pomocnik głównego bohatera pełną gębą (niepotrzebne skreślić) w końcu dostaje szansę, aby błysnąć. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;High Impact Games&lt;/span&gt; (plus za logo) tak sobie poukładało te klocki, że wyszła z tego historia, będąca pastiszem filmów z agentem co ma licencję na zabijanie. I tak, chodzi o Pawła Małaszyńskiego, który zabija aktorstwo na oczach milionów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8cDrxNshI/AAAAAAAABhg/C4F-El6cHsw/s1600-h/clank2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8cDrxNshI/AAAAAAAABhg/C4F-El6cHsw/s400/clank2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5237435741269504530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Otóż, wrobiono Ratcheta i tylko Clank może oczyścić przyjaciela z zarzutów. Dlatego Blaszany Bębenek rzuca się w wir misji quasi skradankowych, platformowych, tanecznych (i tutaj fucki dla twórców gry) oraz strzelanych. Pokierujemy także krokami Ratcheta oraz Kpt. Qwarka w misjach, dla odmiany już tylko strzelanych. Do miksu dorzucamy jeszcze misje robocików Gadżetronów, łaskoczące bardziej mózg niż kciuk oraz wszystkie te niepotrzebne zupełnie levele, gdzie jeździmy różnorakimi pojazdami. Choć "jeździmy" to troszkę słówko na wyrost, popylamy zwyczajnie korytarzem jakimś, w coś strzelamy, dupnie jest straszliwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8cD03PptI/AAAAAAAABho/acXpYVcOJi8/s1600-h/clank3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8cD03PptI/AAAAAAAABho/acXpYVcOJi8/s400/clank3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5237435743710717650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Miks z tego wyszedł całkiem strawny i zabawy jest naprawdę sporo, bo część poziomów kusi subquestami, ale są dwie takie rzeczy, które nerwa robią niepotrzebnie. Raz, wspomniane misje jeżdżone. Dwa, misje rytmiczne, czyli klasycznie, jak w najbiedniejszej pozycji z nurtu musimy napinać guziczki do muzyczki, jak się pomylimy Clankowi siądzie zdrówko. Po co to? Komu to? Wygląda na to, że twórcy gry na siłę próbowali być modni i wcisnęli do gry, która najtrudniejsza nie jest, frustrujący, niepotrzebny i nużący element. Te misje trwają zwyczajnie za długo, przez co przypomina mi się scena z filmu &lt;a href="http://www.filmweb.pl/f30368/Bullet,1996"&gt;Bullet&lt;/a&gt; z Mickey Rourkiem, w której Bullet wyznaje szczerze latynowskiej królowej parkietu: "Mogę go miętosić, walić, trzepać i nic z tego".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Wydawca: SCEA&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Producent: High Impact Games&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Platformy: PSP&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Premiera: 11.07.2008&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Linki:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=3OqnYnLiP_M"&gt;Trailer gry.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.highimpactgames.com/"&gt;Strona High Impact Games.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oraz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=6L8KRnEf2LA&amp;amp;feature=related"&gt;Bullet, czyli najżałośniejszy trailer &lt;span style="font-style: italic;"&gt;ever&lt;/span&gt; naprawdę dobrego filmu.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-5748692651865319375?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/5748692651865319375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=5748692651865319375' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/5748692651865319375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/5748692651865319375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2008/08/secret-agent-clank-psp.html' title='Secret Agent Clank (PSP)'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8cDn6d0FI/AAAAAAAABhY/or-evQt2q40/s72-c/clank1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-6470948338615805385</id><published>2008-08-22T21:06:00.006+02:00</published><updated>2008-08-23T17:36:53.119+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PS3'/><title type='text'>Super Stardust HD (PS3)</title><content type='html'>Najlepsza (pomimo pojawienia się 21 sierpnia &lt;a style="font-style: italic;" href="http://2jump.blogspot.com/2008/08/ratchet-clank-quest-for-booty-ps3.html"&gt;Ratchet &amp;amp; Clank: Quest for Booty&lt;/a&gt; na PSN) gra do wyrwania z sieciowej usługi Sony. Korzenie tytułu sięgają głęboko w czasy 16- bitowych maszyn, szczególnie Amigi, na której tytuł debiutował jeszcze jako technicznie dopasiony do granic możliwości komputerka klon &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Asteroids&lt;/span&gt;. Potem marka wałęsała się po różnych platformach, m. in. z dodanym "Super" do tytułu, aż w końcu wylądowała na najnowszej generacji... Jako technicznie dopasiony klon &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Geometry Wars&lt;/span&gt;, które z kolei było klonem... Dość. Trudno o oryginalność w dzisiejszych czasach, więc skupię sie na tzw. miodziku. A ten z tej niepozornej pozycji wylewa się szerokim, jak koryto Nilu strumieniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8e_Iy3B1I/AAAAAAAABhw/TLBQco-9kuA/s1600-h/stardust1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8e_Iy3B1I/AAAAAAAABhw/TLBQco-9kuA/s400/stardust1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5237438961696573266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mamy do czynienia ze standardowym, salonowym podejściem do tematu. Jedna gała joypada służy do poruszania się pojazdem, druga do ostrzału. Plus kilka typów broni, plus bombka czyszcząca ekran z bałaganu i wszycho - jedziemy. Rozpieprz jest nieziemski, asteroidy do których ładujemy rozpadają się w fajny, naturalny sposób (na ile mogę ocenić sposób rozpadania się asteroidy w wyniku jej ostrzału, heh) w błyskach ślicznych eksplozji a od czasu do czasu pojawi się jakiś psuj z minimalnie większą inteligencją niż sunący ospale po orbicie kawał kamienia. Opcja bossa wliczona, na tego, jak zwykle można znaleźć chytry sposób, aby się za bardzo nie namęczyć. Kluczem jest odpowiedni dobór broni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8e_LgpqEI/AAAAAAAABh4/TdTM4fYTxPQ/s1600-h/stardust2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8e_LgpqEI/AAAAAAAABh4/TdTM4fYTxPQ/s400/stardust2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5237438962425505858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To gra, która sprawiedliwie karze każdego lamera. Jeśli nie posiadasz genów, określanych przez badaczy genomu, jako "skill &amp;amp; manual gene" - leżysz i kwiczysz, pożyjesz 2 minuty, lepiej poczytaj &lt;a style="font-style: italic;" href="http://reklama.bauer.pl/magazine.php/mid,21/"&gt;Tinę&lt;/a&gt; i załóż dodany gadżet. Ale to też pozycja, której po opanowaniu towarzyszy relaks, radość z widocznych skutków zniszczenia i wysyczane przez zęby, soczyste: "Ale ta gra jest pojebana", które to słowa charakteryzują szpilkę, na którą warto wydać kabonę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Wydawca: SCEA  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Producent: Housemarque&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Platformy: PS3 (PSN)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Premiera: 29.07.2007&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Linki:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.housemarque.com/news_2008.php"&gt;Strona Housemarque Games.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=xR3bfy0kRf4"&gt;Trailer gry.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=X-47iIjdjCY&amp;amp;feature=related"&gt;Klasyczny Stardust - Amiga (intro, gameplay, outro).&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="data"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-6470948338615805385?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/6470948338615805385/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=6470948338615805385' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/6470948338615805385'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/6470948338615805385'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2008/08/stardust-hd-ps3.html' title='Super Stardust HD (PS3)'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8e_Iy3B1I/AAAAAAAABhw/TLBQco-9kuA/s72-c/stardust1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-4743311549813937829</id><published>2008-08-22T21:03:00.005+02:00</published><updated>2008-08-23T17:54:55.632+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='X360'/><title type='text'>Lost Odyssey (X360)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8llnDbUAI/AAAAAAAABiM/2t5kg5k-IhE/s1600-h/lost+odyssey.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8llnDbUAI/AAAAAAAABiM/2t5kg5k-IhE/s400/lost+odyssey.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5237446219723919362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nienawidzę jRPGów. Od zawsze szydziłem z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Final Fantasy&lt;/span&gt; i pokrewnych. Ale od około miesiąca targała mną tęsknota za jakąś epicką przygodą. Spać nie dawała, jadła wzbraniała. No i się stało. Połechtany kawałkiem &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=6xhYk9PEmXA"&gt;"White rabbit" Jefferson Airplane&lt;/a&gt;, wykorzystanym w &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=PBxPrzXmZmc"&gt;reklamie&lt;/a&gt; gry (tak, reklamowa ze mnie szmata), puściłem wodze fantazji i portfela. Od kiedy konsolka połknęła pierwszą z czterech płyt przygody, Aśka twierdzi, że "Ktoś zjadł Michała". Mój wnik w grę równa się wstydowi, kiedy Asia ogląda niektóre scenki przerywnikowe i słucha dialogów. A design całości to, jak to Banan ostatnio ujął "ochrystepanie". Ale ciągnę sprawę, bo walki fajne, choć turowe. Bo system fajny, choć śmierdzi oldschoolem, jakby od 1995 nic się w jRPGach nie zmieniło prócz grafiki. I jakoś sama historyjka mnie wciągnęła, choć ckliwa, naiwna i przewidywalna. Za to z ładną otoczką, wyłącznie fabularną, bo podaną w formie multimedialnego (zabawa literami, dźwięk, zmieniające sie tła) opowiadania. Na razie siedzę gdzieś na końcówce drugiej płyty, na liczniku 23 godziny gry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tekst ukazał się 21.03.2008 na &lt;a href="http://mrherring.blogspot.com/"&gt;Blogu Śledzia&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Wydawca: Microsoft Games Studio&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Producent: Mistwalker&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Platformy: X360&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Premiera: 29.02.2008&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-4743311549813937829?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/4743311549813937829/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=4743311549813937829' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/4743311549813937829'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/4743311549813937829'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2008/08/lost-odyssey-x360.html' title='Lost Odyssey (X360)'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8llnDbUAI/AAAAAAAABiM/2t5kg5k-IhE/s72-c/lost+odyssey.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-6877643406405647909</id><published>2008-08-22T20:52:00.004+02:00</published><updated>2008-08-23T17:55:38.816+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='X360'/><title type='text'>Army of Two (X360)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8lzV-L_mI/AAAAAAAABiU/wNntJ2RUrqY/s1600-h/army+of+two.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8lzV-L_mI/AAAAAAAABiU/wNntJ2RUrqY/s400/army+of+two.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5237446455656709730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Taki troszkę klon &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gears of War&lt;/span&gt; (osłony), ale puszczony bardziej w stronę rozgrywki w kooperacji. Napiszę tak: jedziemy właśnie grę drugi raz z Aśką. Na najwyższym poziomie trudności. Gramy na podzielonym ekranie. I do głowy mi nie przyszło nawet, aby odpalić &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Army of Two&lt;/span&gt; w trybie dla pojedynczego gracza. Granie z SI to tylko jakiś niepotrzebny dodatek. To prawda, troszkę nam czasu zajęło zgranie się ze sobą, było krytycznie momentami (Simson świadkiem), ale po przejściu całej kampanii wszystko się zmieniło. Teraz lecimy przez poziomy sympatycznie. Do zgrania dwójkowej akcji wystarcza kilka nonszalancko rzuconych słów. Stare, dobre wojaki, ot co. No i to jedyna gra, w której możesz, heh, partnerowi sprzedać cios z byka. Z kolei on może się odpłacić blaszką w potylicę. Naprawdę, niezła rozrywkowa sprawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tekst ukazał się 21.03.2008 na &lt;a href="http://mrherring.blogspot.com/"&gt;Blogu Śledzia&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Wydawca: EA Games&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Producent: EA Montreal&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Platformy: X360, PS3&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Premiera: 07.03.2008&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-6877643406405647909?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/6877643406405647909/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=6877643406405647909' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/6877643406405647909'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/6877643406405647909'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2008/08/army-of-two-x360.html' title='Army of Two (X360)'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8lzV-L_mI/AAAAAAAABiU/wNntJ2RUrqY/s72-c/army+of+two.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-4181031712926881832</id><published>2008-08-22T20:43:00.003+02:00</published><updated>2008-08-23T17:56:08.576+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='NDS'/><title type='text'>The Legend of Zelda: Phantom Hourglass (NDS)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8mMuX7bRI/AAAAAAAABic/avkYmYzvNxQ/s1600-h/zelda.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8mMuX7bRI/AAAAAAAABic/avkYmYzvNxQ/s400/zelda.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5237446891703856402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Szczypta tak zwanej "magii Nintendo". Spadkobierca designu i stylu graficznego Wind Wakera. Tylko na DSa, co się wiąże z wykorzystaniem dobrodziejstw kieszonsolki, czyli dotykowego ekraniku i mikrofonu. Coś, aby skonsternować towarzyszy niedoli z przedziału (&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;CH&lt;/span&gt;a&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;W&lt;/span&gt;u&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;D&lt;/span&gt;e&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;P&lt;/span&gt;e&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;K&lt;/span&gt;a&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;P&lt;/span&gt;e) pospiesznego do stolicy. Dmuchałem wtedy w mikrofonik na wirtualne wiatraczki, aby je rozkręcić. I Cała bajeczka na tym polega, aby ten ekranik cwanie wykorzystać: a to magicznego runa na bramie wyrysować, sporządzić na mapie notatkę, tudzież oznaczyć położenie jakiejś ciekawostki. Ogólnie, tylko dla tej gierki zakupiłem DSka, który teraz będzie się trochę kurzył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tekst ukazał się 19.12.2007 na &lt;a href="http://mrherring.blogspot.com/"&gt;Blogu Śledzia&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Wydawca: Nintendo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Producent: Nintendo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Platformy: Nintendo DS&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Premiera: 19.10.2007&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-4181031712926881832?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/4181031712926881832/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=4181031712926881832' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/4181031712926881832'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/4181031712926881832'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2008/08/legend-of-zelda-phantom-hourglass-nds.html' title='The Legend of Zelda: Phantom Hourglass (NDS)'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8mMuX7bRI/AAAAAAAABic/avkYmYzvNxQ/s72-c/zelda.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-6656274871992842893</id><published>2008-08-22T20:38:00.004+02:00</published><updated>2008-08-23T17:56:47.710+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='X360'/><title type='text'>Mass Effect (X360)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8mfLX9iiI/AAAAAAAABik/OV-npJhW4z0/s1600-h/mass+effect.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8mfLX9iiI/AAAAAAAABik/OV-npJhW4z0/s400/mass+effect.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5237447208726268450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepotężna RPGowa przygoda w klimatach SF z przepiękną oprawą, notorycznymi spadkami klatkówek, wyjątkowo durnym systemem zapisu stanu gry i loadingami długimi, jak wjazd windą na szczyt Pałacu Kultury. To chyba pierwsza gra w historii, w której temat windy został potraktowany z należytym mu szacunkiem, w końcu jedzie się nią tak długo, jak w rzeczywistości. Nie dziwi to przywiązanie do szczegółu, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;BioWare&lt;/span&gt; skrupulatnie wyszykował światek ras różnych, ich kultur, zależności powstałymi międzi nimi poprzez historię i obecną politykę. Ta również gra sporą rolę w całej historii. Oraz intuicyjny system dialogów, w którym aktywnie uczestniczysz w rozmowie, dzięki wachlarzowi odpowiedzi. A wracając do wind, niektórzy złośliwie twierdzą, że w czasie jazdy nimi, konsola doczytuje poziom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tekst ukazał się 19.12.2007 na &lt;a href="http://mrherring.blogspot.com/"&gt;Blogu Śledzia&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Wydawca: Microsoft Game Studios&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Producent: BioWare&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Platformy: X360, PC&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Premiera: 23.11.2007&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-6656274871992842893?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/6656274871992842893/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=6656274871992842893' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/6656274871992842893'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/6656274871992842893'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2008/08/mass-effect-x360.html' title='Mass Effect (X360)'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8mfLX9iiI/AAAAAAAABik/OV-npJhW4z0/s72-c/mass+effect.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4088348129636539189.post-2579496157504607876</id><published>2008-08-22T20:29:00.007+02:00</published><updated>2008-08-23T17:57:50.213+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='X360'/><title type='text'>The Orange Box (X360)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8i2iKd8ZI/AAAAAAAABiA/BGgKxkyjSRA/s1600-h/orange+box.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8i2iKd8ZI/AAAAAAAABiA/BGgKxkyjSRA/s400/orange+box.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5237443211934167442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Najlepszy deal w historii gier, jak to ktoś tam za granicą był raczył skomentować. W pudełeczku jedna płytka, a na płytce pięć tytulików - nówki dwie i trzy kotleciki. Wymienianka: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Half - Life 2, HL2: Episode One, HL2: Episode 2, Portal, Team Fortress 2&lt;/span&gt;. Widzicie, taką mam w genach odziedziczoną zamułkę, że z niektórymi sprawami zaliczam opóźnienie. Podstawę, czyli &lt;span style="font-style: italic;"&gt;HL2&lt;/span&gt; mam już za sobą i było, kurde dobrze. Walka ze Striderami na dachach ruin City 17 było bardzo intensywnym doświadczeniem. Kilka pierwszych godzin &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Episode One&lt;/span&gt; zapowiada podobne ekscytacje. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Portal&lt;/span&gt; na razie przetestowała Aśka i się podobało, letki transik był. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Team Fortress 2&lt;/span&gt; wyhartuję, jak znów będzie mi się chciało grać online, bo &lt;span style="font-style: italic;"&gt;TF2&lt;/span&gt; to bajka tylko do multika. Ostatnio tylko &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bombermana&lt;/span&gt; po sieci smagam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tekst ukazał się 19.12.2007 na &lt;a href="http://mrherring.blogspot.com/"&gt;Blogu Śledzia&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Wydawca: Valve&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Producent: Valve&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Platformy: X360, PS3, PC&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 0);"&gt;Premiera: 19.10.2007&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4088348129636539189-2579496157504607876?l=2jump.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://2jump.blogspot.com/feeds/2579496157504607876/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4088348129636539189&amp;postID=2579496157504607876' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/2579496157504607876'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4088348129636539189/posts/default/2579496157504607876'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://2jump.blogspot.com/2008/08/orange-box-x360.html' title='The Orange Box (X360)'/><author><name>Mr. Herring</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10074614555478004592</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/S0HS0ySE_fI/AAAAAAAADmA/xCZqvVWh1mk/S220/profil.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_5nn9gjYwx_w/SK8i2iKd8ZI/AAAAAAAABiA/BGgKxkyjSRA/s72-c/orange+box.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
